Różnie z tą presją bywa.mete pisze:Zresztą moment w którym wchodził do bramki też nie był sprzyjający - perspektywa zwolnienia trenera, słaby okres i słaba prasa klubu. Nie mówiąc już o tym, że wygryzł z bramki jednego z trójki najlepszych bramkarzy w lidze z tamtego sezonu.
Równie dobrze można twierdzić, że chłopak mógł wejść sobie na zupełnym luzie. W wieku 16 lat mógł, nic nie musiał, błędy nie miały prawa załamywać jego kariery, a klub miał swoje problemy i słaba gra nastoletniego bramkarza raczej na nikim nie robiłaby wrażenia i nikt jego by się nie czepiał. Więc równie dobrze można powiedzieć - presji brak.
Oraz - czy faktycznie wygrał? Jak dobrze widzę to po 2 meczach na ławce Lopez poleciał na kilkumiesięczne leczenie. Nawet kojarzę wywiad w którym mówił, że zmagał sie z problemami od dłuższego czasu.
Więc również się nie zgodzę.
Wszedł do pierwszego składu za grającego z kontuzją Lopeza, u którego było rozważane leczenie eliminujące go na dłuższy czas z bramki.
Zgadzam się, że nie popełił wielkich błędów. Ale bardzo dużo mu wiele razy brakowało w ustawianiu się (przez co też wpadały niepotrzebne bramki w krótki róg - i parę innych mogło wpaść, ale jego ustawienie nie zostało wykorzystane). Ale to przyjdzie z czasem, mówimy o dziecku w zasadzie.Więc faktycznie nie ma sie co czepiać - podobnie grania nogami, gdzie jednak wyraźnie Lopezowi ustępuje.
Hmm... trochę tych meczów Milanu obejrzałem w tym sezonie i recenzji czytałem i raczej w tych równiejszych wymieniłbym choćby Antoellego. I Montolivo. I Kucka jest chyba równiejszy.mete pisze:Zaryzykuje stwierdzenie, że Donnarumma i Romagnoli to najrówniej grający gracze Milanu w tym sezonie.
A tak wiele więcej wyróżniajacych się regularnie grających piłkarzy nie ma. Bacca, Bonaventura i... Abate?



