do rybki dodałem masę ziół.. do wody i ładnie przeszła.
smażenie zabija witaminki, a muszę o siebie dbać, bałem się ze jeść tego nie pójdzie, ale jest dobrze
w Lidlu (promocja trwa) parowar który kupiłem kosztuje 99zł. A jak się komuś nie chce bawić w parowary, to zawsze zostaje garnek, troche wody, sitko i pokrywka. W parowarze pójdzie jednak szybciej, bo się od razu nagrzewa i paruje, no ale prądu pobiera z drugiej strony.... ten model akurat 800W, ale stwierdziłem, że jak czajnik bierze 2200 i żyje (a dużo go uzywam), to z parawarem też dam radę. Zwłaszcza, że to naprawdę genialne do szybkich posiłków. Takie fileciki niecałe 10 minut i gotowe.
Nawet ma takie fajne dziurki w kazdej misce do gotowania jajek
edit:
już 2 lata temu je sprzedawali
http://dobreparowary.pl/artykul-parowar ... -zl,4.html



