Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 18 kwie 2016, 13:54

Podobnie jak złe wystawianie BLinda, usilne ustawianie Darmiana na lewej obronie itd.
'
A czy można mieć w ostatnim miesiącach jakieś większe zastrzeżenie do Blinda? Bo o ile na początku był zdecydowanie w cieniu Smallinga, to obecnie wydaje mi się, że jest liderem drugiej obrony w lidze.

Darmian grał z lewej strony raczej z uwagi na fakt, że nie było innych dostępnych zawodników mogących tam wystąpić.
Problem leży w taktyce i ustawieniu, nie w piłkarzach. Bo nie wierzę, że jakby LVG kupił teraz Jamesa Rodrigueza, Lukaku i np. Hummelsa, to zaraz zaczęlibyśmy łoić ligę.
A ja jestem przekonany, że gdyby był jeszcze jeden, czy dwóch zawodników mogących w pojedynkę zrobić różnicę, to by wyglądało to znacznie inaczej. Wystarczy zobaczyć jak bezproduktywnie potrafią wyglądać zespoły grające w podobnym stylu, kiedy żadna z gwiazd nie ma swojego dnia. U nas de facto jest tylko Martial, który potrafi zabrać się z piłką i stworzyć coś z niczego (no i ostatnio Rashford). A mówienie, że przy innym trenerze z pewnością tacy zawodnicy jak Depay, Damian, czy Morgan graliby lepiej to myślenie życzeniowe nie mające nic wspólnego z faktami. Mało razy było, że zawodził grajek ściągnięty z łatką wielkiego talentu z ligi holenderskiej? Mało razy było, że grajek ściągnięty z seria A nie radził sobie? Już abstrahując od tego, że taki Darmian to po prostu solidny obrońca, ale zdecydowanie za mało potrafiący w akacjach ofensywnych, aby spełnić oczekiwania bocznego obrońcy United. Morgan również potrafi zagrać dobre zawody, jak i popełniać po prostu szkolne błędy przy wyprowadzaniu piłki i trudno chyba mówić, że tego od niego oczekuje Lui.

W drugiej linii także brakuje lidera. Basti niestety zawiódł i często wyglądał na nie do końca gotowego fizycznie do gry. Nie mamy, prócz Carrasa(i Blinda, który jednak z powodzeniem grywa na stoperze), zawodnika potrafiącego z powodzeniem wyprowadzić piłkę z linii obronnej i dyktować tempo gry. A Michael niestety jest w obecnym sezonie bardzo chimeryczny - lata robią swoje.

Bardzo możliwe, że przy innym trenejro obraz gry byłby inny, być może dla wielu bardziej "dopuszczalny", ale myślę, że koniec końców osiągnięte wyniki byłyby podobne. Nie ma bowiem w moim odczuciu przypadku, że jesteśmy na takim, a nie innym miejscu - nie ma w tej drużynie jakości.

Wróć do „Anglia”