Totki to nie jest zespół budowany na majstra w tym sezonie, to splot okoliczności (indolencja MU, City, zapaść Chelsea) sprawiły, że był/jest rozpatrywany jako poważny kandydat do mistrzostwa. A, że wczoraj zremisowali - cóż, zdarza się, zdarzało się lepszym (Fergie) trenerem od Pocha.
Jeśli już mówić o "zero trofeo" to bliżej dziś do tego Wengerowi (oczywiście gdyby liczyć tylko ostatnie lata) - bo w sytuacji jak ww. to Arsenal był tym pierwszym faworytem do mistrzowstwa a jak zwykle skończą na 4 miejscu (i jeszcze MU ich może nieźle nastraszyć).
Ja daję Mauricio jeszcze 1-2 sezony, niech pokaże czy zbuduje zespół na mistrza (choć z ligą w przyszłym sezonie kiedy będzie Pep, być może Mou i od pełnego sezonu Klopp będzie mega ciężko).
A Lisy to najfajniejsza niespodzianka od lat - trzeba im kibicować za historię takiego Vardy'ego czy przede wszystkim ze względu na "wiecznie 2" Ranierego - niech wreszcie ma









