Wiem, że za wcześnie na takie wnioski, ale momentami to było United jakie kiedyś się regularnie oglądało za tych lepszych czasów. Warto podkreślić, że to właśnie z takimi zespołami jak Bournemouth zdobywanie punktów było ostatnio największą bolączką, a dziś szczególnie w drugiej połowie wyglądało to tak jak najsilniejsze kluby to powinny robić.
Valencia na razie jednym z większych wygranych przyjścia Mourinho do Manchesteru, dobry występ po obu stronach boiska. Bailly kolejny mecz, w którym był najjaśniejszą postacią w obronie. Ma w sobie coś, że od razu widać u niego taki defensywny instynkt i z przyjemnością się patrzy jak kasuje akcje. Czekam na jego duet ze Smallingiem. Fellaini też się dziś pokazał z dobrej strony, ciekawe czy Mourinho ma w planach korzystanie z niego w taki sposób.
Niesamowita jest głębia obecnego składu i aż szkoda, że ktoś tu będzie musiał być poszkodowany. Z drugiej strony jeśli chce się walczyć o najwyższe cele, to wydaje się to normalną sprawą i niestety wszyscy zadowoleni nie będą mogli być.



