Zwalnianie Nawałki to przesada, choć wiele można mu zarzucić. Przede wszystkim kompletny brak alternatywy dla stosowania podstawowej taktyki. Wystarczyła zmiana ustawienia z 4-4-2 na 4-3-3 w meczu z Danią i drużyna wyglądała jakby ci zawodnicy widzieli się po raz pierwszy w życiu. Tak być nie może.
Przydałby się w sztabie szkoleniowym też ktoś myślący, kto potrafi reagować z ławki na wydarzenia na boisku. Nigdy nie widziałem szkoleniowca, który byłby w tym tak słaby jak Nawałka.
Mecz wygrany szczęśliwie. Przeciwko słabemu rywalowi grającemu w dziesiątkę nie było widać żadnego konkretnego planu na grę ofensywną. Na największy minus dla mnie Teodorczyk. Drewno niebywałe.
Na jakiś plus po tych dwóch meczach Zieliński, bo pokazał, że jednak umie się odnaleźć w dwuosobowym środku pola, z czym wcześniej miał duże problemy.



