Real Madryt (zbiorczy) - Strona 125

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 26 sie 2005, 23:43

Kuchar pisze:Ronaldo strzela dużo bramek??? Jeśli nie spuści pare kilo, to bedzie juz mogl tylko stac pod bramka i czekac, az mu ktos setke wystawi:)
Jakby nam było mało 'znawców' na forum to wrócił kolejny :roll: :pray:
Może twierdzisz, że Ronaldo nie strzela wielu bramek? Sugerujesz nam tutaj zgromadzonym, że średnio powyżej 20 na sezon rok w rok to mało? Łącznie ponad 100 w La Liga to mało? Nie powtarzaj po raz n-ty, że jest gruby bo to ulubione hasło dzieciaków na okolicznych huśtawkach i jest już zbyt oklepane. Chcesz być trendy,super, cool i na czasie to pisz, że zachowanie piłkarzy Panathinaikosu było chamskie bo nie zaczekali na Wiślaków aż wrócą do obrony. Mimo swojej nadwagi Ronaldo jest szybszy od większości zawodników w lidze a bramki jak strzelał, strzela tak i będzie strzelał.

Awatar użytkownika
Kuchar
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 442
Rejestracja: 01 sty 2005, 11:57
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sląsk...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kuchar » 26 sie 2005, 23:54

O zachowaniu Panathinaikosu nie bede pisal, bo bym znowu sie zaczal denerowac, i bym mogl dostac zawalu. A poza tym sedzia nie podyktowal faulu w polu karnym na Penksie;). Ale to nie temat o Wisle, ani o Grekach.

Moze przesadzilem, piszac ze Ronaldo strzela malo bramek, ale to nie ten sam pilkarz co kiedys. Robinho to dobry zakup, i wzmocnienie dla Realu. Tyle na ten temat z mojej strony.

Awatar użytkownika
Ultras
Madridismo
Posty: 630
Rejestracja: 05 sie 2005, 12:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Concha Espina 1, 28036 Madrid

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ultras » 27 sie 2005, 0:02

Kuchar
Co z tego że Ronaldo może ma pare kilogramów nadwagi skoro udowodnił że jest jednym z najszybszych piłkarzy Realu Madryt.Nie moge zgodzić się z Twoim stwierdzeniem że Ronaldo strzela mało bramek.Jeśli ma dobrą okazje to El Fenomeno prawie zawsze ją wykorzysta.Nadal jest świetny choć może ma już troche gorszy drybling niż za czasów gry w Interze.Napewno nie zapomniał jak sie strzela bramki.Zobaczymy jak w nadchodzącym sezonie sie spisze i wtedy będziemy mogli oceniać jego gre.
Pozdrawiam! :wink:

Awatar użytkownika
Kuchar
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 442
Rejestracja: 01 sty 2005, 11:57
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sląsk...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kuchar » 27 sie 2005, 0:06

No zobaczymy:) Mam nadzieje, ze to Barca zdobedzie znow Mistrza, noa ale roznie to moze byc. Real to grozny przeciwnik, a w poprzednim sezonie deptal nam po pietach. Ale za to byly emocje prawie do ostatniego meczu:) Real porobil zakupy, ale Braca tez, dlatego beda swietne widowiska w przyszlym sezonie:)

Awatar użytkownika
Snipp_
Bianconeri
Posty: 2230
Rejestracja: 29 cze 2005, 15:51
Reputacja: 3

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Snipp_ » 27 sie 2005, 0:16

Kuchar pisze: Robinho to dobry zakup,
Wspaniały, bo jak można nazwać kupienie piłarza nieogranego na kontynencie za taką kasę? Poza tym rozegrał juz tyle meczy w Realu!

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 27 sie 2005, 0:50

Snipp_ pisze:Wspaniały, bo jak można nazwać kupienie piłarza nieogranego na kontynencie za taką kasę? Poza tym rozegrał juz tyle meczy w Realu!
Oj Snipp. przeciez dobrze wiesz, ze jakby Real nie dal za niego tyle kasy, to dalby inny klub. ufam Twojej inteligencji i nie chce mi sie wierzyc, ze moglbys pomyslec, ze pusciliby go z Brazylii za mniejsze pieniadze :twisted: tak wiec zawsze bylby "nieograny na kontynencie" czy przyszedlby w tym, czy w nastepnym roku. a jak juz powiedzialem, raczej cena nie spadlaby :wink:

Awatar użytkownika
Snipp_
Bianconeri
Posty: 2230
Rejestracja: 29 cze 2005, 15:51
Reputacja: 3

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Snipp_ » 27 sie 2005, 1:02

Krzysztof Jarzyna pisze:Oj Snipp. przeciez dobrze wiesz, ze jakby Real nie dal za niego tyle kasy, to dalby inny klub.
Nie byłbym pewien. Santos moim zdaniem miał zbyt wygórowane warunki, i mogłoby się zdarzyć, że nie znalazłby się klub skłonny zaoferowac taki kesz. Wtedy chcąc nie chcąc musieliby nieco popuścić z ceną. Zresztą, myślę, że do tego transferu byłby zdolny tylko Real.
Krzysztof Jarzyna pisze:ufam Twojej inteligencji i nie chce mi sie wierzyc, ze moglbys pomyslec, ze pusciliby go z Brazylii za mniejsze pieniadze
Obecnie nie, ale sam Robinho też ma coś do gadania i w efekcie mógł odrzucić propozycje przejścia do Realu, gdyby chciał pójść np. do Barcy. Jak wiadomo Santos chciał dużo, więc Brazylijczyk zostałby na siłę, ale "z niewolnika nie ma pracownika" więc zrobiłby papa kiedy indziej, za nieco mniejszą cenę. Przeciez podobnie było teraz, Real się targował. Mimo wszystko sytuacja którą przestawiłem jest dość nieREALnym rozwiązaniem.
Krzysztof Jarzyna pisze: tak wiec zawsze bylby "nieograny na kontynencie" czy przyszedlby w tym, czy w nastepnym roku.
A spójrz na kariery choćby Ronaldinho czy Ronaldo. Obaj ogrywali się w mniejszych klubach, europejskich średniakach by przejść do tych największych. Ja uważam rządania Santosu za nieco śmieszne, bo prawdziwa wartość Robinho okaże się dopiero w Europie. Zresztą Porto zrobiło dwa słabe interesy sprowadzając Diego i Luisa Fabiano, którzy zawiedli mimio pieniędzy na nich wydanych.
Krzysztof Jarzyna pisze:a jak juz powiedzialem, raczej cena nie spadlaby
im końca kontraktu bliżej, tym bierzemy nizej.

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 27 sie 2005, 1:25

Snipp_ pisze:Nie byłbym pewien. Santos moim zdaniem miał zbyt wygórowane warunki, i mogłoby się zdarzyć, że nie znalazłby się klub skłonny zaoferowac taki kesz. Wtedy chcąc nie chcąc musieliby nieco popuścić z ceną. Zresztą, myślę, że do tego transferu byłby zdolny tylko Real.
Pamietasz od kiedy byla sprawa transeru Robinho do Europy? Jeszcze jak wyniknelo to porwanie jego matki? wtedy staral sie o niego tez (o ile mnie pamiec nie myli) MU i jeszcze inne kluby. tak wiec istnialo dosc spore prawdopodobienstwo, ze gdyby nie wzial go Real zglosilby sie jakis Abramowicz czy Glazer i tak czy tak przenioslby sie na kontynent.
Snipp_ pisze:Obecnie nie, ale sam Robinho też ma coś do gadania i w efekcie mógł odrzucić propozycje przejścia do Realu, gdyby chciał pójść np. do Barcy. Jak wiadomo Santos chciał dużo, więc Brazylijczyk zostałby na siłę, ale "z niewolnika nie ma pracownika" więc zrobiłby papa kiedy indziej, za nieco mniejszą cenę. Przeciez podobnie było teraz, Real się targował. Mimo wszystko sytuacja którą przestawiłem jest dość nieREALnym rozwiązaniem.
No dobrze, ze sam zauwazyles, ze poszedles troche w strone science-fiction :wink: przeciez od poczatku Robinho mowil, ze chce do Realu, zreszta ostro walczyl o niego Roberto Carlos, wiec sytuacja ktora przedstawiles jest czysto hipotetyczna. poza tym abstrahujac od slow Robinho o wymarzonym Realu, ulubionym klubie itd. i biorac po uwage, ze mialy one wiecej wspolnego z dobrym wrazeniem, tudziez marketingiem, to i tak jako "nastepca Pelego" nie zostalby w Brazylii i nie wyobrazam sobie, zebu ktoremus z klubow powiedzial "nie".
Snipp_ pisze:A spójrz na kariery choćby Ronaldinho czy Ronaldo. Obaj ogrywali się w mniejszych klubach, europejskich średniakach by przejść do tych największych. Ja uważam rządania Santosu za nieco śmieszne, bo prawdziwa wartość Robinho okaże się dopiero w Europie
No tak, ale Ronaldo czy Ronaldinho nie zaczynali z takiego pulapu jak Robinho. nimi nie interesowaly sie wilekie kluby. poszli tam, gdzie ich chcieli. a co do zadan za Robinho - prawa rynku - im wiecej chetnych tym wyzsza cena.

Awatar użytkownika
Rossi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2468
Rejestracja: 28 sty 2005, 22:40
Reputacja: 43
Lokalizacja: Syberia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rossi » 27 sie 2005, 7:48

Snipp_ pisze:Zresztą Porto zrobiło dwa słabe interesy sprowadzając Diego i Luisa Fabiano, którzy zawiedli mimio pieniędzy na nich wydanych.

Luis Fabiano już sprzedany a co ty gadasz że Diego zawiódł :?: :roll: Widzałeś jego mecze w lidze Portugalskiej jak na swój wiek bardzo dobrze sie prezentował i wedłg mnie jest dobrym zawodnikiem a nawet bardzo dobry bo w wieku 19 lat pierwszy sezon w Europie może zaliczyć do udanych. :P
Krzysztof Jarzyna pisze:No tak, ale Ronaldo czy Ronaldinho nie zaczynali z takiego pulapu jak Robinho. nimi nie interesowaly sie wilekie kluby. poszli tam, gdzie ich chcieli. a co do zadan za Robinho - prawa rynku - im wiecej chetnych tym wyzsza cena.
No nie :roll: tak nie było z Ronaldo doklądnie nie pamiętam ale z przenosinami Ronaldinho do Europy było też wiele zamieszania. Wiele klubó sie nim interesowało Bayern , Barcelona , MU ale wkońcu poszedłdo PSG i też za bardzo duże pieniadze( ceny nie ujawniono ale mówiono coś kolo 30 mln $) Wiec Ronaldinho miał podobny "status" co teraz Robinho :)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 27 sie 2005, 11:37

Krzysztof Jarzyna pisze:przeciez od poczatku Robinho mowil, ze chce do Realu, zreszta ostro walczyl o niego Roberto Carlos, wiec sytuacja ktora przedstawiles jest czysto hipotetyczna. poza tym abstrahujac od slow Robinho o wymarzonym Realu ...
I tu właśnie się mylisz ale to i tak nie ma znaczenia. Robinho wypowiadał się niejednokrotnie, że marzy o grze w Barcy ble ble ble ale wtedy jeszcze mówił, że nie opuszcza Santosu póki co. Szybko jednak poczuł hajs i zakochał się na zawołanie w Realu. Ja rozumiem, że dla wielu piłkarzy gra w Realu jest marzeniem i mają do tego pełne prawo ale po co udawać głupszego niż norma przewiduje i najpierw pier...* farmazony a później zmieniać zdanie.
Jeżeli chodzi o te całe pieniądze to jasne, że Real przepłacił bo można było poczekać i wyciągnąć go za mniejsze pieniądze. Nie mniej jednak są takie kluby jak Real czy Chelsea dla których akurat kwota nie ma tak wielkiego znaczenia. Nie wątpie, że Robinho jest niezwykle utalentowany i czeka go wspaniała przyszłość (prawdopodobnie) ale dla jego samego lepiej było by pozostać jeszcze w Santosie albo przejść za mniejsze pieniądze, pod mniejszą presją, z mniejszymi oczekiwaniami do jakiegoś średniego klubu z Holandii albo Francji.

* - pierwiastkować

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 27 sie 2005, 11:50

Niggaz pisze:I tu właśnie się mylisz ale to i tak nie ma znaczenia. Robinho wypowiadał się niejednokrotnie, że marzy o grze w Barcy ble ble ble ale wtedy jeszcze mówił, że nie opuszcza Santosu póki co. Szybko jednak poczuł hajs i zakochał się na zawołanie w Realu
Wlasnie o tym napisalem pozniej:
Krzysztof Jarzyna pisze:abstrahujac od slow Robinho o wymarzonym Realu, ulubionym klubie itd. i biorac po uwage, ze mialy one wiecej wspolnego z dobrym wrazeniem, tudziez marketingiem,
:wink:
Niggaz pisze:ale po co udawać głupszego niż norma przewiduje i najpierw pier...* farmazony a później zmieniać zdanie.
Ale to jest przeciez element pilkarskiego folkloru. skoro u nas przyjezdza taki pilkarzyk z Balkanow i mowi, ze tak kocha klub, ze swojej corce da na imie Legia, a pozniej okazuje sie, ze juz wczesniej wiedzial, ze bedzie mial syna, to czego wymagac od ludzi za ktorymi ida wielkie pieniadze.
sam przyznaj co by sie dzialo, jakby sie "upieral" przy milosci do jednego klubu a poszedlby do jego rywala, jakie mialby tam przyjecie. pilkarz jest jak dziwka - pojdzie tam gdzie mu wiecej dadza. i taka jest prawda, a wszystkie farmazony o milosci to trzeba traktowac z przymruzeniem oka.
Niggaz pisze:dla jego samego lepiej było by pozostać jeszcze w Santosie albo przejść za mniejsze pieniądze, pod mniejszą presją, z mniejszymi oczekiwaniami do jakiegoś średniego klubu z Holandii albo Francji.
Ty naprawde uwazasz, ze Robinho moglby pojsc do sredniego klubu holenderskieczo czy francuskiego? w momencie kiedy ustawialy sie po niego w kolejce najwieksze kluby swiata? jakos nie wydaje mi sie.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 27 sie 2005, 12:00

Krzysztof Jarzyna pisze:Ty naprawde uwazasz, ze Robinho moglby pojsc do sredniego klubu holenderskieczo czy francuskiego? w momencie kiedy ustawialy sie po niego w kolejce najwieksze kluby swiata? jakos nie wydaje mi sie.
To by było trudne bo media zrobiły zbyt wiele szumu wokół niego ale jednak możliwe do zrealizowanie. Tyle, że jeżeli miałby już przenosić się do Eredivisie czy Ligue 1 to do czołowego kluby typu Monaco, Lyon czy PSV. W tych klubach miałby zapewniony dobry poziom, mógłby pograć w pucharach a także zabłysnąć i pokazać szerszemu światu swoją klasę. W momencie jednak kiedy do walki włączył się Real to stało się już chyba niewykonalne jednak bo w takiej sytuacji decyzję powinien podjąc sam zawodnik a on do tego zdolnie nie jest bo przecież
Krzysztof Jarzyna pisze:pilkarz jest jak dziwka - pojdzie tam gdzie mu wiecej dadza
Ogólnie skomplikowana sprawa była/jest z tym Robinho ale teraz wypada tylko czekać na to co pokaże w Realu. Został rzucony na baardzo głęboką wodę i oby się chłopak nie utopił.

Handsome Boy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 27 sie 2005, 15:51

Niggaz pisze:* - pierwiastkować
no i widzisz piwus... doigrales sie :lol:

a co do robinho... nie uwazam, ze lepiej dla niego byloby pojsc do mniejszego klubu. skoro ma byc nastepca pelego... poradzi sobie. poierwszy sezon pewnie lipny bedzie mial, przyjedzie na camp nou to pokaza mu jak sie gra w pilke. im szybciej w wielkim klubie tym lepiej. nie wierze w marnowanie talentow, jak ktos sie nie nadaje, to nie nada sie nawet po kilku sezonach we francji. sukcesow w realu miec nie bedzie przez dlugie lata, barca zawsze bedzie pierwsza.

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 27 sie 2005, 17:23

Pierwszy mecz z Robinho na starym kontynencie jaki zagrał to Brazylia vs Grecja. Co Robinho zagrał wie kazdy kto oglądał zresztą co gral w turnieju zwanym Puchar Konfederacji kazdy wie. Stzrelal asystował dryblowal, przyćmil kilka gwiazd grających od kilku lat na starym kontynencie. W Santosie grał nieprzeciętnie, był to najlepszy pilkarz grajacy w Brazyli. Teraz ma szanse dostać nagrode jako najlepszy mlody pilkarz. Jeszcze nie mamy prawa go oceniać, jutro zagra pierwszy mecz pewnie będzie to 30 min z lawki. Nie wiemy co pokarze, ale mozemy tylko przeczowac że zagra jak zawsze na bardzo wysokim poziomie. A to, że Ronaldo, Ronaldinho trafiali do wielkich (PSV czy PSG to male :?: ) klubów to nic dziwnego, Daniele Carvalhio, Vagner Love czy Adriano tez trafili do wielkich klubów. Dwaj pierwsi trafili do CSKA z którym zdobyli UEFA, którego nie mogla zdobyć Braca grając w tych rozgrywkach, a Adriano to już inna bajka trafił na bardzo głeboką wode bo na wielki Inter, potem Parma i co gra kazdy wie. Ronaldo nie był pełnoletni gdy trafił do wielkiego w tamtych czasach PSV zresztą nadal jest wielkie bo grali w pol finale LM do, którego od 3 lat nie moze dojśc Real a barca sam juz nawet nie wiem :wink: od ilu lat :) . I tez gracze rzueceni na głęboką wode Alex, Gomez stanowili o sile defensywnej Holenderskiego giganta. To jak zawodnik będzie grał zalezy tylko od niego samego, oczywiście mowi się o czasie na aklimatyzacje, ale to ma wedłóg mnei małe znaczenie. Mozna się zepsóć tak jak np. super wielki mega talent Giovanni czy jak mu tam ktory przeszedl do barcy za ogromną kase, o ktorym wszyscy zapomnieli :wink: Większość z piłkarzy rzuconych na glęboką wode gra znakomicie Alex, Gomez, Carvalhio, Diego, Maicon, Nilmar...nie sądze by Porto, PSV czy Lyon były słabymi klubami. Fakt faktem burza medialna z Robinho jest ogromna, moze grać słabo bo jest na nim ogromna presja, sam nr. 10 mowi wiele nie byle kto nosi 10 w takim klubie jak Real. Jedenye co moze go zepsuć to jego psychika jeśli nie wytrrzyma presji nie będzie mu wychodzilo, tak mi się wydaje ale napewno sobie poradzi.

Awatar użytkownika
zizou888
Skład B
Skład B
Posty: 104
Rejestracja: 18 lip 2005, 22:36
Reputacja: 0
Lokalizacja: fizycznie Warszawa, duchem Madryt...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: zizou888 » 28 sie 2005, 0:53

W końcu nadszedł moment, na który czekali wszyscy kibice Realu Madryt. I nie chodzi tu bynajmniej o prezentację Robinho jako nowego 'cracka', a inaugurację rozgrywek Primera División. W pierwszej kolejce Królewscy zmierzą się na wyjeździe z Cádiz CF, beniaminkiem tegorocznej ekstraklasy. Areną zmagań będzie “El Ramón de Carranza”.

Przypuszczalne składy:

Cádiz CF: Armando – Varela, De Quintana, Paz, Mário Silva – Fleurquin, Benjamín, Enrique, Jonathan – Pavoni, Oli.

Real Madryt: Casillas – Salgado, Roberto Carlos, Pavón, Helguera – Gravesen, Zidane, Baptista, Beckham – Ronaldo, Raúl.

Zablokowany

Wróć do „Hiszpania”