Inna forma tego samego zboczenia.
Nikogo nie obrażam. W którym momencie?
Co jest zlego w ozenku dwoch gejow badz dwojga lesbijek? Skoro sie kochaja, odpowiadaja za siebie to chyba powinni miec prawo do dzielenia sie swoim majatkiem miedzy soba, a w razie naglej i nieoczekiwanej smierci partnera miec prawo do spadku.
Niech sobie założą spółke cywlino-prawną.
To jest złego, że każde społeczeństwo, zresztą każda grupa ludzi musi funkcjonować ze sobą na jakiś zasadach. Muszą obowiązywać jakieś normy społeczne i obyczajowe aby był porządek prawny i moralny. Inaczej byłby burdel. I tworzenie małżeństw zboczeńców właśnie do czegoś takiego prowadzi. Co będzie kolejne możliwość ożenku ze swoim pieskiem, albo kozą?



