http://espreso.tv/article/2016/11/14/ad ... o_ukrayiny
W skrócie Adaś Michnik, wielki wizjoner i strateg (historyczny już cytat o przejechaniu zakonnicy) analizuje najpierw co się stanie po wyborze Trumpa (a może to będzie dla świata taki 1933 rok - zastanawia się pan Adam) ale generalnie to mówi, że nie wie jaki będzie Trump, ale jego wybór to nie jedyne co może ucieszyć Władimira Putina w nadchodzącym czasie zwłaszcza w Europie. Opowiada również o zagrożeniu w postaci nastrojów antyeuropejskich w Czechach, na Słowacji no i oczywiście w Polsce i że to stwarza problemy Donaldowi Tuskowi. Gdyby na tym skończył to wywiad nie wart wzmianki, jeden z wielu.
Potem jednak Adamowi puszczają hamulce i leci bez trzymanki
Bo przy następnym pytaniu o nacjonalistów (prawdopodobnie chodzi o PiS, bo rozlicza z polityki zagranicznej) Michnik stwierdza wprost: oni może formalnie nazywają się nacjonalistami, ale de facto to są "totalitarno-ksenofobiczno-szowinisticzni semifaszyści". Dziennikarz ukraiński z grozą i niedowierzaniem pyta semifaszyści?
Tak, absolutnie - odpowiada - oni są antyukraińscy, antyniemieccy, antyeuropejscy i autorytarni, a co za tym idzie niedemokratyczni. Mogą też lubić Władimira Putina.
Potem też jest dobre. Redaktor pyta, czy narodowcy nie mają świadomości, że jak się skończy Ukraina to Rosja pójdzie po Polskę, Adam śmieszkuje, że myślenie nie jest mocną stroną narodowego środowiska oraz krytykuje myśl o tym, że z Rosją można się dogadać (pomyślałby kto, sam Adam przecież jeszcze niedawno tak myślał). Potem idzie cały wykład o świętej doktrynie Jerzego Giedroycia, co mnie zastanawia, bo przecież Jarosław Kaczyński to pierwszy Giedroyć obecnej elity politycznej w Polsce.
Troska aż bije z pytania, kto prowadzi taką politykę nierozumną, na co jest pan Adam ma tylko jedną odpowiedź: Jarosław Kaczyński!
Ale jak to, a rząd? I znowu Pan Adam - on taki jak Stalin, on pierwszy sekretarz, reszta pionki (podaje przykład Kalinina).
I stąd zdaniem Michnika biorą się w Polsce antyukraińskie incydentny, na czele z filmem Wołyń (w międzyczasie zaznacza, że w środowiskach de-mo-kra-ty-cznych Ukraina ma przyjaciół).
Ale nagle zwrot akcji i muszę Aarona pochwalić. Ruga on redaktora za marginalizowanie problemu Wołynia, ruga Wiatrowycza za upolitycznianie dyskusji. Niestety dalej jest już standardowo: UPA walczyła o wolną Ukrainę, trzeba to rozumieć, ale złymi metodami i to też trzeba to rozumieć. Michnik krytykuje uchwałę o ludobójstwie - bo zdaniem Adama UPA nie chciała ubić wszystkich Polaków, bo do Polaków z Warszawy, Poznania czy Krakowa nic nie mieli
Adam kończy dobrą radą, żeby Ukraińcy patrzyli przede wszystkim na siebie i cytuje Adama Czartoryskiego (tłumaczę, bo tego cytatu nie znam):
Wizjoner"Róbmy to co trzeba, a będzie co ma być"
To nie pierwszy taki wywiad Michnika dla ukraińskich mediów, on tam tak nadaje regularnie.
Jako, że lubię czytać, co myśli ukraińska ulica to zawsze przejrzę komentarze, tutaj jak na razie jeden i tak jak się spodziewałem:
Adam Michnik jest naczelnym redaktorem "Gazety Wyborczej", którą Polacy nazywają gazetą GWno "Prawda". Gazeta ta finansowana jest przez Sorosa. Tego samego który walczy z chrześcijaństwem, sprowadza Arabów do Europy i finansuje lewaków.


