1)wygrali swoj mecz na goracym terenie w Kadyksie
2)barca razila swoja nieskutecznoscia i ospaloscia
3)real zaczyna sie zgrywac...pilka momentami chodzila "jak po sznurku" i naprawde bylo na co popatrzec
mam jednak nadzieje ze Barca puscila tylko zaslone dymna a poza tym niezrozumiala jest dla mnie strategia Luxemburgo i sterujacych Realem?na kiego hooooja zaburzac trybiacy powolutku zespol wprowadzaniem takiego Robinho?i to na pozycje na ktorej jest najwieksza konkurencja w calym Realu?to na pewno nie pomoze w budowaniu klimatu w klubie i dojdzie do coraz wiekszych cisnien no bo z jednej strony "niezdejmowalny "Ronaldo,z drugiej majacy wielka ochote Robinho ..dodajmy do tego symbol i dusze Realu-Raula ktory sama obecnoscia stanowi o sercu druzyny no i mamy juz powod dla ktorego moim zdaniem kibice Barcy (i nieprzychylni Realowi kibice Juve
czyli wielka kupa:) i bardzo dobrze.....
AVE JUVE



