Jak jutro nie wygramy 2:0/3:0 (o Panie marzenia ściętej głowy) to bardzo obawiam się rewanżu. Jednak CN robi swoje i nie jednemu potrafią nogi dygotać. W sieci widzę mega mobilizacja jeśli chodzi o jutrzejszy meczyk, jakieś akcje z malowaniem twarzy w barwy biało-czarne itp. Fajnie, oby nie było po pierwszym spotkaniu pozamiatane. Troszkę żałuje, że Realu nie udało się wylosować, chyba mielibyśmy większe szanse.
Co do Mandżukicia z tego co widzę, jest w kadrze, ale zero możliwości w ofensywie, także jeśli wyjdzie nasza czwórka z przodu to nawet nie ma na rezerwie Keana.



