Błędy sędziego oczywiste. Nie ma z czym dyskutować.
Szkoda, bo trudno się cieszyć z takiego awansu i nawet jeśli uda się wygrać tę Ligę Mistrzów, ten mecz zawsze będzie wypominany. Szkoda tym bardziej, że tematów do dyskusji mogło być więcej i mogły być ciekawsze. Niezwykle intensywna pierwsza połowa. Świetne decyzje taktyczne Ancelottiego. Real cofający się do obrony w 4-5-1 by odzyskać kontrolę nad meczem. Bezsensowny faul Casemiro na karnego. Kuriozalny gol na 2-1. Geniusz mało widocznego Ronaldo trafiającego na 1:1. Wspaniała współpraca obrońców, by wyłączyć z gry Lewandowskiego itd.
Bayern grał świetny mecz i nawet jeśli to Neuer trzymał Monachijczyków przy życiu w tym dwumeczu (niemożliwy był facet), to niczego to nie zmienia.
Nie wiem co by było, gdyby sędzia nie pomylił się wyrzucając Vidala i w kolejnych bramkach Ronaldo, można tylko zgadywać, ale sytuacja była otwarta, a Madryt nie grał dziś lepiej od przeciwnika.
Wolałbym awans w innych okolicznościach, jednak pozostaje robić swoje. VAR wprowadzać natychmiast.



