I tu mozna zadac pytanie czy ten nieoczekiwany swojak (nikt mi nie powie, ze to nie bylo cholernie zaskakujace i niesamowicie przypadkowe) nie byl powodem oczywistego druku w nadchodzacych po tym zdarzeniu minutach? Moim zdaniem byl i Wegier dazyl skutecznie do wyprowadzenia meczu na wlasciwe tory poniewaz na momencie stal sie niekonsekwenty w swych decyzjach.



