Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Manieczko
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 2
Rejestracja: 27 kwie 2017, 1:10
Reputacja: 2

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Manieczko » 27 kwie 2017, 11:41

Ja bym się tak bardzo tego Bale'a w sumie nie czepiał, bo on ma cały sezon spisany na straty przez kontuzje. Zresztą patrząc na jego karierę w Madrycie (pierwszy i trzeci sezon dobry, drugi i czwarty - zły)
Z tym się jak najbardziej zgodzę
Z kolei jeśli chodzi o Benzemę to gdyby znalazł się klub, który zaoferowałby za niego paczkę fajek to nawet bym się nie zastanawiał i sprzedawał go w cholerę. Nie chodzi nawet o to, że to jest słaby piłkarz. W końcu, gdyby grał tak, jak przez większość poprzedniego sezonu to nikt nie miałby do niego żadnych pretensji. Problem w tym, że to jest stary koń, który w tym roku skończy 30 lat, a jest bardziej chimeryczny niż juniorzy wchodzący do dorosłej piłki
Z tym jednak nie mogę się zgodzić... Benzema jest świetnym piłkarzem, doskonale czyta grę, jest dobry technicznie, potrafi sie ustawić, balansuje na linii spalonego, ma obie nogi, głowa, jest dobry w powietrzu i pomaga w rozprowadzeniu akcji, moim zdaniem to najlepsza fałszywa 9tka jaka mogła się nam trafić. Niestety z czasem zanikł u niego instynkt strzelecki, który jest jednym z najważniejszych komponentów u każdego napastnika ale dopóki on oddawał patelnie Cristiano, a Cristiano bił rekordy strzeleckie w La Liga nikt się tego duetu nie czepiał. Problem pojawia się teraz kiedy Ronaldo nie prezentuje tak świetnej formy jak przed laty, a Benzema (na zmianę z Moratą) marnują doskonałe sytuacje strzeleckie.
Jedyne co mogę zarzucić Francuzowi to widoczny w niektórych meczach brak zaangażowania i "leniwy" styl gry.

Wróć do „Hiszpania”