Zagraliśmy tak, jak w całym sezonie. Nie był to żaden dobry mecz, tylko zwykła kopania. Miki wyglądał jak paralityk, to co grał w BVB a u nas to jakieś lata świetlne różnicy. Ale nie ma co zwalać winy na jednego gracza. Symulujący Pogba, przegrywający walkę w polu Fellaini, Lingard który ma takie wahania formy i wykańczane akcji na poziomie juniora w B klasie, Darmian potwierdzający że Torino to jego Everest... Można tak wymieniać bez końca. Trzeba powiedzieć jasno i dobitnie - tylko Rashord uratował ten mecz (i nie tylko ten) dając szansę na finał. Rywale wchodzili w nasze polskie karne jak w masło i tylko ich jeszcze bardziej (jednak się da) celowniki uratowały nas przed straceniem bramki.A gdyby tak się stało to już wiadomo. Pisałem o tym wcześniej. Zgadzam się jednak z Mou że mieliśmy patelnie i nic nie wykorzystaliśmy swoich szans. Na Old Trafford będą męczarnie, bo Celta otworzy ognień i ruszy na wymianę ciosów. 1:0 - czyli jak zawsze wynik lepszy od gry. To domena United z tego sezonu.
Wysłane z mojego Redmi Note 3 przy użyciu Tapatalka



