Fakt, może troszkę złego słowa użyłem, ale myślałem, że wiadomo o co chodzi. Chodziło mi dokładnie o to:
bynajmniej nie o nieśmiałość. Nie wiem skąd jesteś, ale wszędzie, gdzie ja byłem świadkiem podrywu, chwalenie się przed rozważną, inteligentną dziewczyną (a chyba o podrywie głównie takich mowa w tym temacie) zazwyczaj skreślało starającego się faceta. Taki też jest stereotyp, a stereotypy nie biorą się z powietrza, więc coś w tej skromności musi być. No chyba, że masz jakieś inne przykłady. We mnie dziewczyny zawsze widziały skromnego chłopaka i odbierały to jako zaletę, ale może taka jest specyfika tylko lubelskich dziewuchskromny ~ni ~niejszy [...]
2.<<nie dbający o rozgłos, uznanie, nie mający wygórowanego mniemania o sobie, nie rzucający się w oczy; niezarozumiały, będący wyrazem takich cech>>
Pozdrawiam!



