Pilka Nozna Kobiet

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4380
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2623
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post autor: Cement » 06 sie 2017, 23:27

Finał

Holandia - Dania 4:2 (Miedema 10' 89' Martens 28' Spitse 51' - Nadim 6'-karny, Harder 33')
Co tu dużo mówić, mecz godny finału :). Żadnych kalkulacji czy szachów, od początku ofensywna gra z obu stron i grad goli. Już w 6 min. van Es faulowała Troelsgaard w polu karnym, a jedenastkę pewnym strzałem wykorzystała Nadia Nadim. Na odpowiedź pomarańczowych nie trzeba było długo czekać - w 10 min. prawym skrzydłem przedarła się Shanice van de Sanden i dograła w pole karne, a tam Miedema zdobyła gola. W 16 min. mógł paść kolejny gol dla Holandii - ponownie z prawej strony dogrywała kapitalnie grająca van de Sanden, do piłki doszła Lieke Martens, ale jej strzał obroniła Stina Lykke Petersen. W 28 min. Martens zdobyła już gola niesygnalizowanym strzałem sprzed pola karnego - zmieściła piłkę tuż przy słupku. Tak jak pisałem wcześniej, obawiałem się, że pomarańczowa maszyna zdominuje mecz i zdobędzie kolejne gole, tymczasem Dunki zareagowały na utratę gola bardzo dobrze i od razu rzuciły się do odrabiania strat. W 33 min. Pernille Harder zakończyła indywidualną akcję precyzyjnym strzałem przy bliższym słupku, okraszając swoją doskonałą grę w tym turnieju pierwszym golem. Dunki mogły powrócić na prowadzenie, ale w dogodnej sytuacji Veje uderzyła zbyt lekko. Po przerwie Holenderki trafiły po raz trzeci, niemalże kopiując pierwszego gola z ćwierćfinałowego meczu ze Szwecją - Spitse uderzyła po ziemi obok muru, niezbyt dobrze ustawiona Petersen była bez szans. Holenderki kontynuowały ataki i mogły podwyższyć wynik, najbliżej była w 63 min. Miedema - piłka trafiła do niej po dośrodkowaniu Lieke Martens, ale strzał fenomenalnie obroniła Petersen, zdecydowanie jedna z najlepszych bramkarskich interwencji tego turnieju. Dunki miały problem z ponownym rozwinięciem skrzydeł, do głosu doszły dopiero w końcówce. W 85 min. Troelsgaard oddała groźny strzał, ale uderzona z rotacją odchodząca piłka o centymetry minęła słupek. Mecz rozstrzygnęła Vivianne Miedema zdobywając swojego czwartego gola w turnieju. W końcówce Holenderki miały jeszcze kontrę, piłkę miała van de Donk, ale wyglądało to trochę tak, jakby szukała Miedemy aby wyłożyć jej piątego gola by zrównała się z Jodie Taylor na liście snajperek (być może się mylę i nie taka była intencja, ale takie miałem wrażenie).

Holenderki wygrały zasłużenie, grały bardzo fajny, ofensywny futbol bez zbędnych kalkulacji, miały efektownie grające zawodniczki (Martens, van de Sanden, van de Donk), i nie miały wyraźnych słabych punktów. Trzymałem w finale kciuki za Danię, ale zwycięstwo Holenderek też jest dobre - pomarańczowe wniosły swoją grą powiew świeżości do kobiecego futbolu, oby nie był to ich jednorazowy wyczyn.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”