Bramka Casemira raczej ze spalonego, ale odpowiednia komunikacja Valencii i Linderwolfa mogła by temu zapobiec. Ale tak jak pisze matt_, po poznawczym początku real wrzucił 2-gi bieg i od tamte pory ManU nie utrzymywali rytmu i zostali zdominowani.
Co rzuca się w oczy, to, że cała czwórka obrońców RM nie czuje presji ze strony przeciwnika i może próbować kreatywnych rozwiązań.



