Superpuchar Europy

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Superpuchar Europy

Post autor: czarny samael » 09 sie 2017, 0:59

Pierwsze 15 minut dla MU (tak w punktach na 7:4 :-P ), później 30 minut niemiłosiernego stania United i pierdolnięcia Realu (tak na 9:1). Po przerwie Real pograł jeszcze 10 minut i siadł. Te 30 minut w pierwszej połowie było taką miazgą, że szkoda było patrzeć.

Ale od kiedy tylko zszedł tragiczny, ale to TRAGICZNY Herrera i przeszliśmy na 4-4-2 od razu inny mecz. Rashford i Lukaku mieli meczowe na nogach. Felek dał dobrą zmianę, choć pierwszych kilka kontaktów słabych, ale na tle nie umiejącego NIC Herrery wydawało się jakby nagle ktoś po czerwonej kartce pozwolił Manchesterowi grać w 11. Lingard cieniutko, trzeba było go dać w zmianach i liczyć że coś walnie z daleka. Matić szarpał cały mecz i to chyba po jego strzale dobił Belg. Dla mnie to wyglądało jak odwrotność finału LM, gdize Real grał dopiero w drugiej połowie.

Wbrew pozorom zagraliśmy dość dobry mecz. Pogba i Lingard cieniutko. Francuz, tak jak Hiszpan momentami tylko chodził od jednego zawodnika do drugiego nie wiedząc co ma ze sobą zrobić. Darmian poprawił się w drugiej połowie, ale jak był naciskany, to robili go jak chcieli.


Na pewno nie mamy się czego wstydzić, ale to wszystko.

Wróć do „Puchary Europejskie”