piotrcies pisze: Wstałem dziś o ósmej, potem pojechałem do pracy, ale szybko wyszedłem, bo mi się nie chciało pracować. Potem spotkałem się z kumplem, a jak wracałem do domu, to mnie psy zatrzymały i dostałem mandat. Potem spotkałem się z dziewczyną, wieczorem grałem na orliku, potem zjadłem kolacje - dwie kanapki z szynką i serem, a potem zrobiłem siku. W sobotę wyjazd do Zabrza, żadnego nie opuściłem w tym roku.
Koniec historii z życia wziętych, zorganizuje ktoś jakiś zjazd to wtedy będę opowiadał!



