Tu nie chodzi o to ilu nowych zawodników, tylko o to, że Montella nie ma pomysłu na nich i na całą resztę.
Suso z poprzedniego sezonu nie istnieje, to samo Bonaventura. Ciągłe rotacje, gra w ofensywie oparta na długich piłkach od Bonucciego. Zostalibyśmy dziś rozjechani gdyby to był zespół pokroju Lazio czy Sampdorii.
Liczę, że mecz z Romą przypieczętuje los Montelli, bo tu nie widać centymetra poprawy a czas ucieka.



