Rooney to akurat nieco odżył po ostatnich miesiącach wegetacji w Manchesterze i te jego początki po powrocie wydawały się obiecujące. Zastanawiające jednak jest jak źle wygląda gra drużyny po takiej kasie wydanej na wzmocnienia. Póki co, nikt z grona Sigurdsson, Klaassen, Pickford, Keane szału nie robi a w sumie kosztowali ponad 100 baniek i mieli dać skok jakościowy.sickstick pisze: Nie obawiacie się że Roo może być za słaby na pierwszy skład Evertonu? The Toffees to dziś nie typowy klub środka tabeli, w którym podstarzały gwiazdor może odcinać kupony, ale silny kandydat do namieszania w czołówce. Może się okazać, że Roo sportowo przeniesie się z jednej ławki na drugą, znacznie mniej prestiżową.
Na ten moment The Toffees wyglądają strasznie topornie, w defensywie są dziurawi, z przodu niewiele kreują. Grafik ich nie rozpieszczał bo mierzyli się już z dwoma Manchesterami, Chelsea i Totkami ale dzisiejsza porażka + bardzo słabe wyniki w LE muszą dawać do myślenia właścicielom. Choć kadra wydaje się wzmocniona to jednak brak Lukaku jest tu bardzo bolesny. Może jak Barkley się wyleczy to coś drgnie. Cierpliwość, cierpliwością i w Evertonie pamiętają równie niemrawe początki sezonu oraz stopniowe pnięcie się w tabeli ale trzeba też zaznaczyć, że tamte ekipy Moyesa i Martineza nie przeprowadzały tak kosztownych okienek a aspiracje nie były na Goodison tak duże jak przed tym sezonem. Dodając do tego, że na rynku jest kilka nazwisk do wzięcia (Carlo, Blanc, Enrique) to nie zdziwiłbym się jakby Koeman szybko podzielił los swojego rodaka z Crystal Palace.



