Mecz na Bernabeu ze słabą Malagą, a jedyne zmiany w składzie, jakie można zauważyć to przeciętny Lucas za Modricia i Vallejo zamiast Nacho (gdyby Ramos był zdrowy, to pewnie by zagrał).
Carvajal tylko wyzdrowiał i znowu gra wszystko po 90 minut pomimo tego, że Achraf w sumie swój moment wykorzystał nieźle. Theo, Llorente, Ceballos, Mayoral ławka. Nie twierdzę, że wszyscy z nich powinni dzisiaj grać, ale przynajmniej dwóch spokojnie.
Mecz należy wygrać, nie ma innej opcji, ale kiedy podstawowi zawodnicy mają odpoczywać, a rezerwowi łapać rytm, jak nie w meczu na własnym boisku z jedną z najsłabszych drużyn w lidze? Real nakupował najzdolniejszej młodzieży w Hiszpanii, która wraz z końcem sezonu dojdzie do wniosku, że chce odejść tylko dlatego, że trener nie ma do nich zaufania, nawet gdy podstawowe rozwiązania zawodzą.



