Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 02 sty 2018, 12:28

Fajna druga połowa wczoraj. Wygrać na Goodison to zawsze jest wyzwanie a po ostatnim zacięciu się United można było mieć obawy, zwłaszcza, że mamy swoje problemy kadrowe. Jakby nie patrzeć wypadli Lukaku, Ibra, Valencia, Young, Smalling. Bailly'ego i Fellainiego szkoda nawet wymieniać.

Nie dość, że udało się wygrać to po naprawdę fajnych 45. minutach w drugiej połowie. W pierwszej połowie było widać, że zespół próbuje grać to samo co z Lukaku w składzie ale ewidentnie brakowało tam Belga wygrywającego walkę fizyczną i przytrzymującego piłkę, a Martial i Lingard mają inne atuty. W drugiej części jak nieco zmodyfikowaliśmy grę to udało się przechylić szalę na swoją korzyść. Nieźle to wyglądało, bardzo ładne bramki a wcześniej przecież piękny strzał Maty zatrzymał się na słupku. Po reakcji Martiala było widać jak zespół jak i sam Francuz potrzebowali takiej bramki. Od meczu z Lisami wydawało się, że coś się zacięło a bramki kolejnych rywali były zaczarowane. Po tym golu Francuza miałem wrażenie jakby z zespołu zeszło ciśnienie, które dało się wyczuć do czasu tej bramki.

Lingard zaskakuje wszystkich, niesamowita pewność siebie od niego bije, sam jestem ciekawy jak długo będzie w stanie utrzymać tak wysoką formę, o którą mało kto by go podejrzewał. Jak utrzyma taką formę to Southgate będzie miał ból głowy jak ich pomieścić z Allim, Sterlingiem czy Rashfordem. Dość powiedzieć, że Marcus jest w tej chwili rezerwowym a Jesse stał się pewniakiem do gry. No ale do MŚ jeszcze wiele może się zmienić.

Dobre zawody Pogby, fajnie kreował pozycje partnerom, ładnie się odnajdował w polu karnym rywali. Też chciałbym go oglądać na tej pozycji częściej. Pochwalić wypada też Rojo, który wyglądał jak w meczach z zeszłego sezonu. Nadal bywa elektryczny ale trudno przejść obojętnie wobec jego zaangażowania i ofiarności w grze. Nadal za to trudno ocenić Herrerę. Niby chce, walczy, dodaje mobilności w środku pola i pokazuje się w obrębie szesnastki rywali ale te jego zagrania są takie nerwowe i chaotyczne, w zeszłym roku ta jego energia była dla nas bardzo cenna, teraz mam wrażenie, że jego gra wprowadza sporo nerwowości w nasze poczynania.

Co do samego United i Mourinho. Okres świąteczny dla nas bardzo nieudany. 3 remisy i wygrana, kończymy z 6 punkcikami tam gdzie śmiało powiniśmy przytulić 12. Mimo naszego frajerstwa, chciałem jednak zauważyć, że w tych meczach graliśmy lepiej albo gorzej ale była jakaś tendencja Portugalczyka do nieco odważniejszej gry. Już od meczu z Lisami gdzie pojechaliśmy do niewygodnego rywala a praktycznie wyszliśmy na wymianę ciosów i równie dobrze mogliśmy tam przegrywać. To nie był jakiś porywający futbol w naszym wykonaniu, zwłaszcza ze Świętymi gdzie United wyglądali na mocno zmęczonych ale drużyna w tych meczach nie była aż tak skupiona na pracy w tyłach co przekładało się na mniejszą kontrolę w środku pola i pod naszą bramką. Zresztą 4 stracone gole w dwóch kolejnych meczach to nie było coś do czego przywykliśmy w tym sezonie. Nie wiem na ile tu znaczenie mieli konkretni wykonawcy, zmęczenie materiału a na ile założenia Portugalczyka ale miałem wrażenie, że wychodziliśmy na te mecze dość zerojedynkowo co nie było wcześniej regułą.


Z informacji pobocznych - z Lukaku ponoć nic poważnego i na następną kolejkę powinien być do gry. Oglądałem mecz z City z Palace i fajnie tam na prawej stronie popracował TFM, który ładnie wyłączył Sane. Palace zagrało na 0 z tyłu a Holender z przodu praktycznie nic nie pokazał ale do jego poczynań w obronie trudno było się przyczepić. Bestią i tak był Walker, który w drugiej połowie pokazał jak powinien grać boczny obrońca ale wobec kontuzji Antka i tego, że na RB ostatnio grali Young z Lindelofem fajnie jakby Jose latem przypomniał sobie o TFM zamiast sprowadzać kolejnego Darmiana. Przy okazji dobrze, że po zmianie trenera dalej otrzymuje okazje w Palace, na pewno sporo zyskuje na tym wypożyczeniu.

Wróć do „Anglia”