Zbyt wiele emocji, więc tylko jedno spostrzeżenie: jakoś zbyt mało atakujemy lewą stroną a Sane często widoczny w środku lub na drugim skrzydle. Jedna z nie licznych akcji lewą flanką przynosi wyrównującą bramkę, więc tutaj szukałbym szans na wygranie tego spotkania. LFC postawił się i pod naszą bramką miał więcej niż my.
El Mago po przerwie pozamiata



