Jak podaje rzecznik prasowy AC Fiorentiny Willam Riozo zespół z Florencji na mecz z mediolańskim Interem przystąpi poważnie osłabiony. Powodem są lekkie kontuzje kluczowych piłkarzy Luki Toniego , Valeriego Bojinova i Stefano Fiore. Zawodnicy od których zależy siła ognia nagle zachorowali na tę samą grype która od kilku dni panuje we Florencji. Trener "fioletowych" Marco Priandelli powiedział : "napewno straciliśmy ogień , ale nie jedziemy do Mediolanu bez szans w końcu to piła nożna" - zakończył mało przekonującym głosem.
No to super
FORZA INTER


