A, zapomniałem. Odniosę się do samego Maia, skoro jego jednorazowy występ na końcówkę wygranej już ligi był wzięty pod uwagę jako argument o tym, że Bayern pozwala sobie na takie ryzyko, więc można wyciągnąć z tego wniosek o słabszej Bundeslidze. Zagrał z trójką reprezentantów Niemiec (Boatengiem, Sule i Rudym) w meczu takim, nie innym, dolna część tabeli, rotacja przed LM, wygrana liga... to pisałem już. Żaden wyznacznik, jednorazowy przypadek w odosobnionych okolicznościach.
Sam Mai jednak to nie junior wzięty znikąd, ale kapitan i regularny, młodzieżowy reprezentant Niemiec (26 spotkań w reprezentacjach młodzieżowych). Nie junior na zasadzie zapychania składu, ale kolejny z listy niemieckich talentów. Także odizolowany przypadek w bezpiecznej sytuacji z udziałem młodego talentu. Nie regularna maniera w walce o coś z zapychaczami.



