Poziom sportowy, a olej w głowie to dwie różne sprawy. Jak widzisz Kamil do świętych nie należy, a po wysokości kary widać, że ten zawodowy piłkarz potrafi lepiej walić do ryja od Sławka. Glik nie jedzie na właśne życzenie, następnym razem pomyśliTak wysokich kar finansowych jeszcze w polskiej reprezentacji nie było. Aż po 50 tysięcy złotych musieli zapłacić wymienieni w artykule "Przeglądu Sportowego" Boruc i Teodorczyk oraz Kamil Glik i Kamil Grosicki. Kolejnych siedmiu kadrowiczów ukarano grzywną w wysokości 10 tysięcy złotych. Tyle impreza kosztowała Artura Jędrzejczyka, Michała Pazdana, Tomasza Jodłowca, Macieja Rybusa, Krzysztofa Mączyńskiego, Sławomira Peszkę i Pawła Wszołka. Wszyscy uznali swoją winę".


