Leganes - Rayo Vallecano 1:0
Zamykające przed tym meczem tabelę (pomimo zwycięstwa z Barceloną) Leganes podjęło lewackie Rayo Vallecano, ku mojemu zadowoleniu odnosząc zwycięstwo. W 1. połowie gospodarze byli drużyną zdecydowanie lepszą, od początku przejmując inicjatywę i zakładając wysoki pressing, rzadko pozwalający Rayo na wyprowadzanie akcji ofensywnych. Przewaga Leganes została udokumentowana w 14 min. - dobrze spisujący się w 1. połowie Michael Santos dograł z prawej strony do praktycznie niepilnowanego Guido Carrillo, który wykorzystał złe ustawienie obrońców Rayo i otworzył wynik meczu. Chwilę później drużyna z Vallecas mogła wyrównać - po dośrodkowaniu Bebe z lewego skrzydła Ivan Cuellar wypuścił piłkę z rąk, ale obyło się bez konsekwencji. Leganes stwarzało sobie kolejne sytuacje. Jonathan Silva wpadł w pole karne, jego strzał został jednak zablokowany. Chwilę później dobre podanie za plecy obrońców dostał Santos, uderzył jednak obok dalszego słupka. W 24 min. po raz kolejny uderzał Santos - kąśliwy strzał po koźle w wykonaniu Urugwajczyka zdołał jednak obronić Alberto Garcia. W końcówce Rayo doszło w końcu do głosu, ale w doliczonym czasie gry Leganes stworzyło sobie kolejną sytuację - Michael Santos dziecinnie łatwo ograł obrońcę na prawym skrzydle i dograł do Oscara Rodrigueza, młody pomocnik gospodarzy uderzył jednak zbyt lekko z półobrotu. Po przerwie Leganes zagrało już mniej ofensywnie, choć swoje sytuacje mieli Santos (zablokowany po kontrze) i Carrillo (niecelna główka po rzucie rożnym). Rayo próbowało atakować, ale rzadko udawało się im stworzyć zagrożenie pod bramką Cuellara. Dopiero w 58 min. goście oddali pierwszy celny strzał - główkę Alvaro Medrana wyłapał bramkarz gospodarzy. W 73 min. Medran ładnym uderzeniem z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę, ale końcówka należała do Leganes. W 81 min. z rzutu wolnego kapitalnie uderzył Oscar Rodriguez, jednak Alberto Garcia zdążył z interwencją. Chwilę później drugą żółtą kartkę obejrzał za brutalny faul obejrzał Alvaro Medran, co było gwoździem do trumny Rayo w tym meczu. Ekipę gości mógł jeszcze dobić Gerard Gumbau, ale jego główkę po centrze Oscara Rodrigueza fantastyczną paradą wybronił Alberto Garcia. Dzięki zwycięstwo Leganes wyprzeda Rayo w tabeli i, mam nadzieję, dokłada cegiełkę do spadku lewactwa z Vallecas.
Real Madryt przegrał 0:1 z Alaves - nie przypominam sobie kiedy ostatnio najsilniejsze kluby La Liga tak często gubiły punkty na początku sezonu jak to czynią teraz Real i Barca.



