Orlando City - Columbus Crew 2:1 (Yotun 57'-karny, Kljestan 90+6'-karny - Higuain 54')
W przedostatniej kolejce Columbus Crew walczyli o zapewnienie sobie awansu do play-offów, natomiast dla zamykającej tabelę Eastern Conference drużyny z Florydy spotkanie to było już tylko meczem o honor. Po dość sennych pierwszych 10 minutach mecz otworzył się, głównie dzięki Crew. W 14 min. po centrze z rzutu rożnego Adam Grinwis źle piąstkował piłkę, ale naprawił swój błąd broniąc strzał głową z bliskiej odległości. W 17 min. sprowadzony do Columbus Crew z LA Galaxy Zardes efektownym zwodem ograł obrońcę i oddał celny strzał, ale Grinwis zdołał sparować piłkę. Gospodarze odpowiedzieli w 19 min. szybkim atakiem zakończonym minimalnie niecelnym strzałem przez Scott'a Sutter'a. W 22 min. Will Johnson kąśliwym strzałem po koźle z dystansu sprawił problemy bramkarzowi gości Zack'owi Steffenowi. W ostatnim kwadransie 1. połowy mecz stracił na płynności - sporo było ostrych fauli, przepychanek i przerw w grze, a dobrych akcji brakowało. Po przerwie Crew wreszcie objęli prowadzenie - Federico Higuain kapitalnie uderzył z rzutu wolnego nad murem. Gospodarze wyrównali już trzy minuty później - po ewidentnym zagraniu ręką w polu karnym reprezentant Peru Yoshimar Yotun zdobył gola z rzutu karnego efektowną podcinką a'la Panenka. Gol wyrównujący wyraźnie dodał Orlando skrzydeł, piłkarze z Florydy kontynuowali ataki i stwarzali sobie kolejne sytuacje, choć i goście mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę - w 74 min. po dośrodkowaniu Pedro Santosa z lewego skrzydła piłka trafiła do Higuaina, który uderzył jednak wysoko nad bramką. W końcówce mecz był bardzo dobry, ataki sunęły raz na jedną, to na drugą bramkę. Ostatnie minuty zdominowali gospodarze, i ich wysiłki zostały uwieńczone sukcesem. Po faulu na rezerwowym Chrisie Muellerze w polu karnym Sacha Kljestan zdobył zwycięskiego gola z rzutu karnego w końcówce doliczonego czasu gry.
Porażka nieco komplikuje sytuację Columbus Crew, bo Montreal Impact pokonał Toronto, jednak zajmujący szóstą pozycję w Eastern Conference (ostatnią premiowaną grą w play-offach) podopieczni Gregga Berhaltera mają nad kanadyjskim zespołem jeszcze punkt przewagi przed ostatnią kolejką, i w perspektywie mecz u siebie z Minnesotą.



