Tottenham Hotspur (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 15 paź 2005, 12:43

Jak na 95 % zagra to na 99% atak Defoe - Mido. :wink: Naybet moze zastapi Kinga. Ma Jol do dyspozyjci w pomocy Jenasa, Davidsa, Mendose, Tainio czy młodego Lennona. U siebie musza wyrac tylko pytanie czy Eventon nadal jest w taki kryzysie.

Z tego co pamietam ostatnio mieli troche pecha. A Tottenham szczeście. podniósł się z 2;0 z Chatronem :) i dobrze.

Z Van Der Mayde to nic nie wiadomo. Fajnie by było jak by zagrał. Zaczeli sezon fatalnie mając w skjładzie kilku dobrych gracz - Ferrariego kupionego z Romy :p Młodszego Nevilla ustawianego na DM, Artete w środku który dzieli i rządi czy też Osmana - atak Bent i Duncana Fergusona. Ale kryzys nastał i maja lipe.

Edit

No i świetny mecz za nami 8) 2:0 !! Tottenham gra jak w transie. Fajny dziś mecz rozegrali. Bramki ładne Mido i Jenas składali sie jak do głowek scyzoryki :D Ale aysyty przednie ta Defoe klasa popatrzał dwa razy i tak wrzucił na nos. Kolejny świetny mecz Davidsa. Chyba zamyka tym poczatkiem w Premiership usta tym którzy twierdzili ze "już umarł" ...

King uzupałniał druga lini i obrona widać gra w kadrze mu sie spodobała :wink: Ale rozegrał przyzwoity mecz. Czyścił i zbierał za dwóch :wink:

Ale ten mecvz potwierdza moje popszednie słowa że Everton ma pech na maxa. Nie grali dzis aż tak źle. Tylko zabrakło im dokładności w tych decydujących mometach.

P.S Za tydzień MU na tapecie i bedzie na pewno ciekawie. :twisted:

Wróć do „Anglia”