Od razu przypomnial mi sie Milan i 3-0 z Manchesterem na San Siro. Tam do odrobienia nie byli az tyle ale w sumie dominacja jeszcze wieksza. Tu Morata jakies okazje mial, wtedy Anglicy nawet nie pierdneli.
Ten mecz pokazal ze Juve pomimo ze w skladzie nie ma nie wiadomo jakich gwiazd to moze ograc kazdego.



