Major League Soccer

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4374
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Major League Soccer

Post autor: Cement » 18 mar 2019, 9:14

Atlanta United - Philadelphia Union 1:1 (Barco 70' - Aaronson 47')
Obrońcy MLS Cup notują bardzo słaby początek sezonu, w trzecim meczu znów nie potrafili wygrać. Od początku meczu z Philadelphią Atlanta miała przewagę, dominowała w posiadaniu piłki, ale nie przypominała drużyny z poprzedniego sezonu, która szybkimi, finezyjnym atakami potrafiła zaskoczyć rywala. We wczorajszym meczu United grali wolno i bez pomysłu, mając duże problemy ze sforsowaniem obronnych zasieków gości. W 37 min. doskonałej okazji nie wykorzystał Josef Martinez - król strzelców MLS z ubiegłego sezonu po dograniu z lewego skrzydła trafił w poprzeczkę. Po przerwie ofensywny wypad gości przyniósł bramkowy efekt - Brendan Aaronson uderzył po ziemi sprzed pola karnego, niezbyt mocno, ale złapał na wykroku Brada Guzana który nie był w stanie skutecznie interweniować. Obraz gry nie uległ po tym golu większym zmianom - nadal inicjatywa była po stronie Atlanty, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. W 64 min. efektowne uderzenie nożycami oddał Martinez, ale było ono zbyt lekkie i zbyt blisko dobrze ustawionego Andre Blake'a aby zdobyć gola. Dopiero w 70 min. wprowadzony chwilę wcześniej Ezequiel Barco wykorzystał dośrodkowanie Gressela i strzałem głową wyrównał. Atlanta nadal grała jednak słabo i zrobiła zbyt mało, by powalczyć o zwycięstwo. Przeciwnie, w końcówce to goście zagrali ofensywniej i mieli swoje szanse - najlepszej nie wykorzystał w 88 min. Fafa Picault, który z kilku metrów trafił w interweniującego Guzana. Ogólnie rzecz biorąc Atlanta rozczarowała i wygląda na to, że stracili naprawdę dużo po odejściu Miguela Almirona do Newcastle United. Philadelphia też nie ma specjalnych powodów do zadowolenia, bo był to dopiero ich pierwszy punkt w sezonie.

DC United rozbili Real Salt Lake 5:0, hat-tricka uzyskał Rooney. Po dwóch zwycięstwach porażkę w Los Angeles przeciwko Galaxy poniosła Minnesota. Podobnie jak obrońcy tytułu, tak i ubiegłoroczni finaliści radzą sobie słabo - Portland Timbers przegrali 0:3 z FC Cinncinati i mają zaledwie punkt. Jedynym zespołem z kompletem punktów pozostają po trzech kolejach Seattle Sounders.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”