
jesli nie bedzie jednoznacznego biblijnego "tak to tak" "nie to nie" - to nigdy nie zaznamy jednomyslnosci i kontrowersji przy bardzo nieczytelnych, stykowych zagraniach reka obroncow w polu karnym.
bo o ile w przypadku napastnika przepisy w wiekszosci przypadkow stosowane są, powiedzialbym, zgodne z literą prawa starej daty, czyli zagrales reką (nawet przypadkowo) = faul i kazdy w zasadzie to popiera, bo umowmy sie, glupio jest strzelic gola gdy uzyta zostanie reka, tak obronca dostał tyle wariantow do wykorzstania (wslizg, reka nabita, reka z bliskiej odleglosci) ze jest to zwyczajne przegiecie.



