Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kesz
Kapitan
Kapitan
Posty: 2555
Rejestracja: 29 sty 2012, 12:15
Reputacja: 359

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kesz » 01 maja 2019, 11:20

Zawodnicy na pewno obrywali po głowie ale za kulisami, nie przed mediami więc nie można mówić, że byli zawsze traktowani jak święte krowy. Medialna krytyka bardziej służy usprawiedliwianiu siebie niż karanie zawodników ich jedynie może to zachęcić do zmiany klubu i na pewno w przypadku Bale'a nawet taka polityka mogłaby mieć sens. Poza tym jak wspomniałem takie działania na 3 dni przed końcem sezonu gdzie już ani Real nie awansuje z pozycji ani nie spadnie jest trochę dziwne bo siłą rzeczy trudno oczekiwać tu zaangażowania. Oczywiście, to nie są goście jacy przychodzą pograć sobie rekreacyjnie dla sportu, to są pracownicy, robole którzy mają płacone i to ogromne pieniądze więc powinno się od nich oczekiwać odpowiedniej postawy w każdym meczu, obojętnie czy o nic czy o najcenniejszy puchar. Jednak sytuacja w zespole jest specyficzna, Ci pracownicy są zdołowani całą sytuacją, są niepewni swojej przyszłości i dzisiaj część z nich więcej siedzi myślami i na rozmowach z agentem na temat przyszłości niż myślami być na boisku i tam zachować koncentracje. Courtois, Marcelo, Varane, Valverde, Llorente, Ceballos, Isco, Bale, Kroos, Modric, Mariano, Brahim, Asensio, Vallejo, Nacho, Vasquez - tą są zawodnicy jacy mają obecnie niepewą sytuacje w zespole jedynie sytuacja Asensio może być bardziej pewna aczkolwiek wspominano, że w zeszłym sezonie Real odrzucał oferty transferowe na ponad 100 mln za Asensio, kto wie czy dzisiaj takich pieniędzy by nie przyjął? a wiadomo, że Real będzie szukał dodatkowych pieniędzy na pozyskanie nowych zawodników. W takiej sytuacji gdy 60% składu jest nie pewne swojej pozycji w klubie trudno oczekiwać optymalnej gry zwyczajnie zawodnicy są tutaj zbyt rozdarci obecną sytuacją w klubie i swoją sytuacją.

Takie osoby jak Courtous, Marcelo, Varane, Isco, Bale, Kroos, Modric się raczej nie przejmują bo Oni nawet jak odejdą z Realu to trafią do wielkich klubów. Pozostali mogą chcieć się pokazać, więc jakieś tam zaangażowanie po nich można by było zobaczyć ale taki Vallejo zapewnie jest świadomy, że jego dni są policzone, Ceballos po powrocie Zidana raczej też wie, że to jest jedyny moment gdzie może go przekonać, Zidane nie stawiał na niego w poprzednim sezonie i wie, że jego sytuacja jest trudna i na pewno już jego agent pracuje nad ewentualnym nowym pracodawcą. Valverde i Llorente oraz Reguilon pewnie skończą na wypożyczeniu i raczej są przekonani, że ich rola u Zidana nie będzie nawet porównywalna z tą u Solariego. Isco możliwe, że za sprawą Zidana zostanie w zespole ale na pewno agent będzie szykował opcje awaryjną zwłaszcza po tym co się działo z tym piłkarzem w tym sezonie za sprawą konfliktu z Solarim. Brahim jest młody i akceptuje obecnie swoją pozycję w zespole jako rezerwa i pewnie zostanie, chyba, że też wejdzie opcja wypożyczenia. Nacho był z kolei jednym z najsłabszych punktów Realu w tym sezonie i pewnie Real by się go pozbył gdyby nie fakt, że kadrowo nie da się załatać w jednym okienku każdej dziury.

Więc podsumowując cały stan obecnie zespołu, to krytyka na trzy mecze przed końcem sezonu grając już kompletnie o nic w moim odczuciu była zbędna. Z resztą Zidan sam obecnie wachluje zawodnikami zmieniając ciągle skład i co więcej eksperymentalnie ustawiając zawodników, bo rzadko się widzi sytuacje gdzie Ceballos gra na skrzydle, Modrić i Kroos również bliżej bocznej linii niż środka boiska a tak zagrali z Rayo. Tu już nie tylko chodzi o postawe zawodników ale braku koncepcji gry i pomysłu na tą drużynę. Można rozważać czy Real może się jednak zbyt pośpieszył z tym Zidanem? może trzeba było poczekać do końca sezonu i wtedy spróbować może z Erikiem ten Hagiem jaki przynajmniej widać, że wpaja w zespole jakiś styl gry i tworzy z zespołu kolektyw jaki nie jest oparty na indywidualnościach? Do tych indywidualności Real obecnie jest przyzwyczajony, jest od nich uzależniony i w sytuacji gdy odszedł CR7 i nie ma zawodnika który by brał wszystko na siebie, to jest problem, już nie ma, że jak nie masz co zrobić z piłką to grasz do Cristiano teraz trzeba akcje rozegrać całkiem zespołowo. Taki styl gry prezentuje Ajax, te chłopaki grają ze sobą właściwie na pamięć. Realowi tego kolektywu brakuje i nie wierzę by Zidan miał stworzyć taki zespół. Bardziej widze tu znowu szukanie indywidualności jacy będą ciągnąć zespół ale nie ma tutaj zawodnika jaki odegra taką rolę jak Cristiano. Real nie ściągnie Mbappe ani Neymara więc kto wie czy budowanie zespołu pod indywidualności zda egzamin? może czas by Real szukał innych rozwiązań?
Barcelona też jest mocno zależna od Messiego ten zespół przez lata nauczył się na nim polegać i tam też pojawi się ta niemoc ale Oni wcześniej mieli swoją tiki take i najwyżej do niej wrócą wydaje się, że szybciej niż Real otrząsną się po odejściu Leo Messiego ale do tego jeszcze sporo czasu bo spokojnie ze 3 sezony Argentyńczyk jeszcze pogra.

Real za Zidana nie miał jakiegoś charakterystycznego stylu gry, często to głównie się opierało na zadaniach indywidualnych. Nie było tam jakiegoś miejsca na przesuwanie całej formacji, zawodnicy mieli swoją strefę działań i zadania. To nie był Real dajmy Mourinho u jakiego widać było cofanie formacji do defensywy a w momencie przejęcia piłki cała formacja przesuwała się do przodu tworząc zabójcze kontry. Oczywiście zespół nie musi mieć charakterystycznego stylu jak obecnie ma go np. Ajax aby efektywnie sobie radzić ale wystarczy spojrzeć ile robi sam pomysł na grę i zgranie na boisku. Ajax wcale nie ma jakiegoś zespołu gwiazd, to są często gracze gdzieś ze średniej półki jacy po prostu dobrze komponują się jako zespół. Ja dawno nie widziałem Realu który prezentuje tego typu kolektwy nawet w okresie gdy 3x z rzędu wygrali LM. Oczywiście dziś jeden styl grania może być zbyt przewidywalny i koncepcje należy zmieniać. Ajax jakoś zaskakuje swoich przeciwników w LM ale w lidze już różnie bywa, Z resztą też trudno mówić o Realu, że nie był przewidywalny gdy gra opierała się głównie na jednym Portugalczyku.

Ja osobiście podkreślałem, że sam Zidan i jego powrów jakiegoś hype'u na mnie nie robi bo każdy zna mój stosunek do niego i doceniam jego wkład ale nie przekonuje mnie do końca to jak prowadzi zespoły zwłaszcza w kontekście taktyki. Mam spore wątpliwości czy wymiana 3-4 graczy na nowych jacy będa gdzieś tam budować nowe fundamenty drużyny coś tu da i nagle Real odzyska wigor? wątpię. Nawet jak przyjdą nowe nazwiska, to przyjdzie jeszcze adaptacja i nauka nowego ustawienia oraz zgrywanie się zespołu odbudowywanie zespołu i morale gdzie kluczowa znowu będzie kwestia psychicznego wejścia w sezon gdzie presja znowu będzie wielka zwłaszcza gdy wyda się w okienku setki milionów na transfery. Zespół wymaga dużej przebudowy a jakoś nie wierzę by dało się to zrobić w jeden sezon.

Wróć do „Hiszpania”