Jakos na pewno.
A teraz pozwole sobie na szpilke. Nie rozumiem co z tym Liverpool. Bardzo dobra druzyna z mocnej ligi gdzie mecze gra sie o cos, gdzie jest presja na boisku, gdzie jest zaangazowanie i przyzwyczajenie aby nie odpuszczac i cisnac do konca. Po co to wszystko? Po 3-0 na Camp Nou? Lepszy wynik zrobilo Juve grajac w lidze slabszej, w ktorej nie musza sie wysilac, a przeciwnik daje zlapac oddech. Prawda jest bowiem banalna i glosze ja od lat - LM w ostatnim okresie wygrywa ten kto ma ekipe w dobre forimie oraz Messiego lub Ronaldo w podstawie. Tyle.



