Finał LE Arsena-Chelsea poprowadził Włoch Gianluca Rocchi i wypadł świetnie, widać było że odrobił pracę domową. Angielskie drużyny w meczach europejskich mają bardzo często problem z tym, że sędzia gwiżdże masę soft fauli w środku pola, których na co dzień w Premier League się nie gwiżdże. Mecze Arsenalu ze Sportingiem Lizbona o były jakieś parodie, praktycznie co walka w środku to wolny dla Portugalczyków. Podobnie w meczu z Rennes, Sokratis wyleciał w pierwszej połowie ze 2 żółte kartki, które w Premier League być może nawet nie byłyby faulami. To jest norma w Europie, że angielskie drużyny popełniają w nich 3x więcej fauli w środku pola niż w lidze, bo po prostu sędziowie sędziują 'nie po angielsku'. Także należą się Rocchiemu wielkie słowa uznania, bo ewidentnie odrobił pracę domową i w meczu Arsenal-Chelsea po prostu pozwalał grać. Pierwszy raz widziałem takie sędziowanie w meczu europejskim
Miejmy nadzieję że w finale LM sędzia zachowa się podobnie i da pograć, poprowadzi mecz 'po angielsku'. Jeśli będzie sędziował 'po europejsku' to widowisko na tym straci.



