Plusy oraz minusy. Plusy:
- Zaliczyłem mecz Boca Juniors na La Bombonera
- Było w miarę tanio
- Udało się odwiedzić Argentynę co zawszę chodziło mi po głowie
- Drugi dzień w Santiago. Cały dzień był naprawdę spoko, a szczególnie zwiedzanie największej wieży w Ameryce Południowej. Duża część miasta wygląda jak jakaś Ukraina. Gdyby nie nowoczesna część miasta(w sensie zbudowana po boomie gospodarczym) byłoby słabiutko.
- Wycieczka do Iguazu
- Jedynie 1h deszczu za cały wyjazd
- Jakie widoki miałem z okna samolotu w drodze do Chile na Andy pokryte śniegiem to głowa mała. Tym bardziej, że lecieliśmy dość nisko.
i pewnie jeszcze kilka znalazłoby się, ale piszę na szybko.
Minusy:
- Komunikacja w angielskim. Nie było łatwo.
- Dużo pochmurnych dni
- Pojechałem bądź co bądź za późno. Za bardzo było czuć jesień więc pogoda nie była najlepsza.
- Jak drugi dzień w Santiago był fajny, tak drugi dzień w Iguazu był słabiutki, a to była lepsza część zwiedzania wodospadów. Niestety woda wyglądała jak Jack Daniels, a niebo było kompletnie szare. Niestety, ale warto pojechać. Byłem niecałe 300 metrów od granicy Argentyny, Brazylii oraz Paragwaju.



