trochę sobie oglądałem ten mecz i poziom słaby. Brazylia całkiem solidnie w obronie i ciekawie w ataku głównie dzięki G Jesusowi i Evertonowi, którzy byli zbyt dynamiczni dla obrońców z Peru, ale poza tym nie pokazywali niewiadomo czego.
Dobrą zmianę dał Richarlison, który fajnie przetrzymywał piłkę i grał na czas.
Peru mocno zawiodło, prawie 20 minut gry z przewagą i żadnej ciekawej akcji w tym czasie. Jednak finał to już za wysokie progi dla tej ekipy.



