Alkohole

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post autor: kaczy » 27 paź 2005, 20:32

Loco pisze:szczerze to ja od ostatniej libacji(po 20 kolejkach przestałem liczyć) mam obrzydzenie do wódki ale mam nadzieje ze do Andrzejek przejdzie . nie mam ulubionej wódki, pije to co jest aha najgorzej jest jak po popijawie mam na drugi dzień mecz


Hehe u mnie jest podobna sytuacja jak u ciebie :twisted:
To bylo gdzies na począdku wakacji . z chrzesnym i jego kumplem jeszcze wychlaliśmy razem na trzech troche (bylo ze 2,7 litra ) .
No wiec bylem juz konkretnie nawalony , to jeszcze poszliśmy se przyjarać lufe . Że moj organizm niedoświadczony i mlody , to nie czekalem 5 min , jak mnie chwycilo porządnie . to bylo okolo godz 3 , ledwo dobrze do luzka sie polozylem , i nagle zazygalem sie caly i calą pościel , nie moglem sie ruszyć , mialem wrażenie jaby śmierć mnie miala wziąść ze sobą . o 7 juz ktos mnie rozbudzil . Zrobiliśmy wtedy porządek w mieszkaniu ( a bylo to lokum mojej cioci) trzeba bylo wywalić poszwy i przescieradllo . A co gorsza o 9 mialem trening , jak juz wspominalem bylo to lato , okolo 30 stpniowa parowa z rana , a my mielismy przygotowanie do sezonu . trening trwal okolo 1,5 godziny i byl caly biegowy .


Wtedy poczulem że to byl najgorszy melanz w moim zyciu :? obiecalem sobie że juz wiecej nie bede pil ... Ale na obiecankach sie skonczylo :roll:

Wróć do „Hyde Park”