Zaletą takich "wspólnych wypadów" jest chyba tylko to, że można spawdzić niektórych zawodników, jaki poziom sobą reprezentują..ale na pewno nie da się sprawdzić przydatności takiego gracza do drużyny narodowej (tej nr 1)...bo takie skapady mają totalnie inny charakter...nie ma całej drużyny..często nie ma mowy o obecności nawet trzonu drużyny...wydaje mi się, że są to takie turystyczne wyciekczki aby zaspokoić niektórych obywateli naszego szarego państwa...np. chcieliście Piechnę, no to go powołam na ten mecz i dacie mi spokój...tak mi się wydaje...nie mam monopolu na poprawność...mogę się mylić..Krzysztof Jarzyna pisze:zbierze sie "stado" 11 ludzi pierwszy raz w zyciu ze soba grajacych, wiec raczej sila rzeczy nic ciekawego nie pokaza.
Pozdrawiam...


