Juventus cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Juventus cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 01 paź 2019, 23:30

Bayer niby miał duże posiadanie, ale nawet przez chwilę nie poszli do przodu. Jedyna okazja bramkowa to to złe wyjście Szczęsnego. JUVE wyglądał kiepsko w posiadaniu piłki. Też dlatego, że Bernardeshi nie był żadnym wsparciem. Zmiana Ramseya i piłka zaczęła krążyć. Na plus dla Berny bramka, ale głównie za to że zabierając się z piłką rozpoczął całą sytuację. W pozostałych sytuacjach zbyt wolny. W ruchach i w podejmowaniu decyzji. Miał ze dwie sytuacje gdzie fajnie wychodzili mu koledzy na pozycję, a nie zdążył się zebrać do podania. Gdy Leverkusen wyprowadzało piłkę faktycznie potrafił dobrze podejść i zmusić do błędu ich bramkarza, ale to raczej ogólne założenie taktyczne niż jego inwencja. Ostatecznie kiepski mecz. Trzymając się pomocy to dzisiaj nie oglądaliśmy ofensywnych wypadów Matuidiego i Khediry. Zwykle dość często starali się wybiegać na wolne pozycje. Dziś nie pokazywali się do podań i gra ogólnie wyglądała na mocno statyczną. Mimo wszystko Pjanić zdołał posłać naprawdę sporo prostopadłych podań, podań na wolne pole. Do Cuadrado, ale też do napastników. Juana śmiało można pochwalić. Wiadomo, że czasem się spóźni lub nie zorientuje i potem musi ratować się wślizgiem, ale mimo wszystko wypada na tyle dobrze, że ma prawo myśleć o regularnych występach na tej pozycji. Sprzedaż Cancelo za te 65 baniek nie wygląda już tak źle gdy jest w stanie zastąpić go starzejący się pomocnik :P .
Kolejny dobry mecz Bonucciego. Bardziej zdecydowany, częściej szybko wyskakuje do rywala, albo tam gdzie trzeba skasować akcję jakimś ratunkowym wślizgiem. Nie sprawa wrażenie takiego niezgrabnego i pasywnego jak w zeszłym sezonie. Nie pokładałem w nim wielkich nadziei, a gra dobrze. De Ligt też podciąga się w szybkim tempie. Drugi bardzo pewny występ. Dzieciak faktycznie ma mocną psychikę bo wygląda jakby nie zauważył tego dramatu przeciwko Napoli. Rugani po takim meczu by się nie pozbierał. No i jaki to się spokojnie ogląda gdy obaj środkowi obrońcy są świetnie wyszkoleni technicznie :D .
Na koniec atak. Gonzo najlepszy na boisku. Naprawdę świetny mecz. Pod każdym względem zasługuje na pochwały. Gol, asysta, wypracowana setka, duże zaangażowanie. Na drugim biegunie Ronaldo. Ratuje go bramka, ale grał dramatycznie słabo. Zmarnowana nawet nie jedna a dwie setki, kilka bardzo prostych strat i okropnie małe zaangażowanie w pierwszej połowie. Ja wiem, że niedawno leczył uraz, że zaraz spotkanie z Interem, ale w takich okolicznościach to ja już wole parę Higuain-Dybala bo aktualnie obaj jeżdżą na dupach od pierwszej minuty na boisku. Choć może przesadzam bo wygrali ogólnie łatwo, a i cała drużyna zagrała dość oszczędnie.

Wróć do „Włochy”