Dobry przykład z tą Chelsea - tak z boku, gdybym miał, poza Realem i Barceloną, wskazać teamy, gdzie było największe rozczarowanie z powodu niepowodzenia w Lidze Mistrzów przez ostatnie 15 lat, to byłoby to właśnie Chelsea u Abramowicza, City, PSG oraz Juventus w ostatnich sezonach. Symptomatyczne. Przecież to, co padało pod adresem Allegriego - pomimo pierwszego miejsca w lidze (podobno równorzędnego celu) - po pierwszym meczu z Atletico czy odpadnięciu z Ajaxem, niczym się nie różni od swego czasu istniejącego w Madrycie pękającego balonika. To, że Juve jest zarządzane raczej przeciętnie pod względem samych transferów w ostatnich latach, więc żeby wygrać tą LM, to trzeba byłoby trafić idealnie z formą i drabinką, to inna sprawa.



