przykro mi to pisac ale niestety, orsato wypaczyl wynik w madrycie. albo gwizdza faul na ramosie przy golu dla city i potem tak samo faul ramosa na jesusie, albo nie ma faulu i tu i tu. oczywiscie faul byl. i jesusa i na jesusie. a ze wazniejsza jest kolejnosc wydarzen, to gol na 1-1 nie powinien zostac uznany. nie ma bata panowie, nie lubie , ba nienawidze madrytu, ale jesus faulowal ramosa. ramos jest w powietrzu i dostaje pchniecie w plecy. czysty faul, 1-0 i gramy dalej. obawiam sie ze ta sytuacja wplynela na wynik meczu albo i dwumeczu. madryt po golu na 1-0 rzadzil i dzielil na boisk. gol jesusa zmienil wszystko.
co wiecej wczoraj? juventus w czape 1-0, ale za mało (niestety) i awansują. u siebie 2,3 do jaja. obawiam sie ze lyonowi zabraklo jednego gola aby miec szasne na awans. podobnie jak ateltico. 2-0 to wynik z ktorym mozna jechac na rewanz. 1-0 to praktycznie zadna zaliczka.
coz, po 1. meczach wg mnie: barca,juve,liverpool,city,lipsk,atalanta,psg no i bayern rzecz jasna ida dalej.



