Real raczej nie zbiera kasy na Mbappe, bo w tym okienku transfer takiego kalibru jest niemożliwy, a po prostu spina budżet w obliczu kryzysu. Wszyscy muszą zaciskać pasa, a Madryt ma na liście płac Bale'a, Jamesa czy Mariano - gości którzy ciągną furę hajsu z klubu, a których tego lata będzie ciężko wypchnąć bo choćby Real był gotów ich puścić za darmo, to nikt im nie zaoferuje podobnych zarobków. Do tego za chwilę trzeba będzie zacząć spłacać kredyt na nowe Bernabeu.
Hakimiego pewnie klub wolałby zatrzymać, bo jego umiejętności od odejścia do Dortmundu wyjebało poza skalę. Został wypożyczony z Realu dwa lata temu kiedy było widać że jest talent ale jeszcze dużo brakuje do pierwszego składu. W Borussii eksplodował, jest gwiazdą drużyny i całej ligi. Ale facet zdaje sobie z tego sprawę i chce grać. W Realu startowałby z trudnej pozycji, a w Interze miałby pewny plac i do tego mógłby grać na wahadle gdzie czuje się najlepiej. Media są raczej zgodne że to przede wszystkim sam Hakimi chce odejść. A że czasy są ciężkie i każdy grosz się przyda, to sprzedaż nie będzie zaskoczeniem. Choć sportowo może odbić się Madrytowi czkawką.
Poza tym, Real po prostu musi odchudzić kadrę więc kolejne odejścia są tylko kwestią czasu. W tej chwili pierwszy zespół ma 25 piłkarzy, w Castilli jest wonderkid Reinier, a z wypożyczeń za chwilę wracają Luca, Łunin, Odriozola, Hakimi, Reguilon, Vallejo, Ceballos, Odegaard, Oscar, Kubo i Mayoral. To gracze o zupełnie różnej skali talentu ale nawet jak odliczymy takiego Vallejo, Oscara czy Mayorala, o których wiadomo że nie mają perspektyw na grę w Realu, to dalej jest 30+ gości. Siłą rzeczy grupa zdolnych chłopaków będzie wypchnięta z klubu, bo nie ma nawet miejsca żeby ich zarejestrować do ligi, a co dopiero dać im szanse na poważne granie.








