Tytoń

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post autor: Uchi_ » 18 lis 2005, 12:50

Papieros to ucieczka w dorosłość.Młodzi chcą być ponad rówieśnikami, chcą żeby wszyscy myśleli "o ja p* , on pali, ale jest fajowy".I to jest największy bład, znam ludzi którzy zaczynali jeszcze w zerówce, nie mówiąc już o podstawówce.Ja mam najlepiej z Was, bo kiedyś sobie podpalałem, ale znikome ilości i wiem na czym to gówno polega i jestem pewien, że na trzeźwo nigdy nawet 30 cm od moich ust nie będzie.Jak patrze jak obecni 10-latkowie palą, to aż serce boli.Nie chodzi o samo palenie, ale co z nich wyrośnie ? Karakany po 1.30 m , bez płuc, bez długiego życia, z słonecznym zębem i rękami oraz ogólnie przepalony mózg.Ludzie co jest w tym fajnego ? Przyznam, że kiedyś spróbowałem, ale to nic nie ma w sobie, a na dodatek uzależnia.Mój ojciec to też smok, pali paczkę dziennie, choć może teraz już mniej (bo go żadko widuję).Wiem, czym to się może dla niego skończyć, bo rodzina zna przypadki :?.

Aha, no i towarzystwo palące to moja codzienność, ale nie ciągnie mnie do tego, bo zdecydowanie wole alkohol.Też uzależnia, też ryje dzban, ale nie ma takich skutków.Chyba, że jesteś kierowcą-mordercą.Apel do palaczy : Nie mówcie, że rzucacie, poprostu róbcie to nie przyznawając się, bo jeśli nie, to tym bardziej nie rzucicie :lol:.

Wróć do „Hyde Park”