Tytoń - Strona 7

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
k@li
Visca el Barca!
Posty: 546
Rejestracja: 04 sie 2005, 18:48
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ciałem z Nowego Sącza, duszą z Barcelony ...
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: k@li » 11 sie 2005, 15:40

Współczuje wszystkim nałogowym palaczom .... Ja na szczęście nie pale :D !!! Nigdy nie paliłem i nie mam zamiaru zacząć, kiedy gram z qmplami w nogę i jak widze że niektórzy palący kolesie po 5 min padaja to mi się śmiać chce, a poza tym jak palisz to śmierdzisz a tego specyficznego zapachu tak łatwo się nie pozbędizesz, masz 'przezolkniete' zęby itp. Ogólnie mówiąc - palisz - rzuć - taka moja rada :wink: !!!
PzDR.

Awatar użytkownika
rebuzz
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1011
Rejestracja: 04 kwie 2004, 19:45
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rebuzz » 11 sie 2005, 16:26

k@li pisze:Współczuje wszystkim nałogowym palaczom .... Ja na szczęście nie pale :D !!! Nigdy nie paliłem i nie mam zamiaru zacząć, kiedy gram z qmplami w nogę i jak widze że niektórzy palący kolesie po 5 min padaja to mi się śmiać chce, a poza tym jak palisz to śmierdzisz a tego specyficznego zapachu tak łatwo się nie pozbędizesz, masz 'przezolkniete' zęby itp. Ogólnie mówiąc - palisz - rzuć - taka moja rada :wink: !!!
PzDR.
racja racja ,po stokroc racja ... ale ja niestety pale... z nalogu nie latwo wyjsc ... kto sie raz dostal wie co mowie.

ale spokojnie sie ograniczam i za niedlugo powinno sie to wszystko skonczyc.... ( oby ) bo to juz nie pierwszy raz rzucam.

Awatar użytkownika
k@li
Visca el Barca!
Posty: 546
Rejestracja: 04 sie 2005, 18:48
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ciałem z Nowego Sącza, duszą z Barcelony ...
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: k@li » 13 sie 2005, 22:01

rebuzz pisze:racja racja ,po stokroc racja ... ale ja niestety pale... z nalogu nie latwo wyjsc ... kto sie raz dostal wie co mowie.

ale spokojnie sie ograniczam i za niedlugo powinno sie to wszystko skonczyc.... ( oby ) bo to juz nie pierwszy raz rzucam.
No to powodzenia w rzucaniu nałogu ... jak przestaniesz napisz ... :D
PzDR.

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Światowy Dzień bez Papierosa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 17 lis 2005, 21:47

...czyli kolejna okazja, kiedy większość palaczy 'rzuca' palenie, by po lekkich wyrzutach sumienia na następny dzień kupić nową ramę :twisted:.

Budzi mnie Ziemkiewicz mówiący w radio, że UE wydaje grube pieniądze na kampanie antynikotynowe, jednocześnie dla zrównoważenia dotując na potęgę cały przemysł... na TVP1 straszy przekreślony papieros... jednym słowem ciężko uciec od nałogu, jak Ci ciągle przypominają.

Ja dziś nie palę co jest spowodowane brakiem pieniędzy i dobrze, bo już od pół roku 'rzucam' :lol:. Zmieniłem normalne na lighty, ze względów finasowych zmieniłem L&M na gorszą markę, ustaliłem dzienną normę, której oczywiście nie daje się przestrzegać. Takie życie :/.

A jak z Wami, rzucacie coś dzisiaj? Który już raz :P?

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 17 lis 2005, 23:01

Piwus zalozyles temat o fajkach i pewnie bedzie sie on cieszyl najwiekszym powodzeniem u gimnazjalnej i mlodszej czesci forum (jak "Vodecza" czy "Piwo") :lol:
Ja niestety (a moze stety) dzisiaj nie rzucam palenia a to z prostej przyczyny, ze nie pale papierosow bo i po co :wink: ale znam z otoczenia przypadki "rzucania palenia". np u mnie na roku, wsrod moich znajomych najpopularniejszy sposob, to zaklad. konczy sie to tym, ze ten/ta "rzucajacy palenie" mowi: "dajcie fajke i ogien, ide zapalic, a jakby szedl/szla X (ten z ktorym sie zalozyl/a) to wolajcie" :lol: znane sa tez sposoby "na slodycze" (czyli rzucajacy ma ciagle przy sobie jakies cukierki, albo cos innego zeby zajac czyms usta :lol: :P :twisted: ). generalnie jeszcze nie slyszalem, zeby komus pomogly srodki farmakologiczne, czyli plastry i tabletki eklamowane w TV.
Wg mnie najlepszy powod rzucenia palenia dostarczy nam UE kiedy ceny tytoniu w Polsce znacznie wzrosna (co jest zapowiadane od jakiegos czasu i podobno w koncu ma nastapic). pozdro dla palaczy, nienawidze jak siadacie obok mnie z zapalona, dymiaca sie fajka :?
:wink:

Awatar użytkownika
Snipp_
Bianconeri
Posty: 2230
Rejestracja: 29 cze 2005, 15:51
Reputacja: 3

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Snipp_ » 17 lis 2005, 23:10

W temacie rzuciania wiele mogę powiedzieć. Zdarzało mi się dwa razy, w tym drugim trwam nadal. Palić zacząłem w wieku bodajże 17 lat, wiec nie jest źle :). Później, gdy jeszcze jako niepełnoletni wpadłem u rodziców postanowiłem że nigdy nie wezme papierocha do geby, a jednak po kilku miesiacach, gdy otrzymalo sie dowodzik nie wytrzymalem. Od półtora roku nie palę. W ogólnym rozrachunku wychodzi zbyt drogo jak na mój portfel, wolę alkohol. Zresztą papierosy są bebe o czy zapewne wszyscy tuataj wiedzą. Najlepszym sposobem na udowodnienie sobie silnej woli jest.... kupno paczki fajek. Nosisz ją ze sobą do pracy, na uczelnię i rozdajesz napotkanym znajomym. Sposób polecany przez mojego ojca. A dni takie jak ten to pic na wodę, znaczek przy logu kanału w TV, jakieś ulotki i pierdoły. Może to i komuś pomoże, ale ogólnospołecznego ruszenia się nie spodziewajmy. Rzuca sie dla siebie, nie dla zasady.

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 17 lis 2005, 23:13

Krzysztof Jarzyna pisze:Wg mnie najlepszy powod rzucenia palenia dostarczy nam UE kiedy ceny tytoniu w Polsce znacznie wzrosna (co jest zapowiadane od jakiegos czasu i podobno w koncu ma nastapic). pozdro dla palaczy, nienawidze jak siadacie obok mnie z zapalona, dymiaca sie fajka
Zeby było zabawniej, to o ile mi wiadomo, UE jeszcze nie wkroczyła do akcji. Rząd nam akcyzę podwyższa, a były czasy kiedy L&M kosztowały poniżej 4 zł :ok:... Pamietam proroctwa, że do 2010 paczka ma już kosztować 10 zł, cena atrzyma się na około 20 zł, a pewnie po zmianie złotóweczek na euro sklepy podwyższą ceny "bo przecież nikt nie przeliczy, więc nie zauważą". Przerażające. Ukraińcy będa mieli boom gospodarczy jak będą mogli zaoferować o połowę tańszy towar :lol:.

Krzysztof Jarzyna pisze:Ja niestety (a moze stety) dzisiaj nie rzucam palenia a to z prostej przyczyny, ze nie pale papierosow bo i po co
Przyczyny nie znają również palacze :roll:.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 17 lis 2005, 23:25

Krzysztof Jarzyna pisze:Ja niestety (a moze stety) dzisiaj nie rzucam palenia a to z prostej przyczyny, ze nie pale papierosow bo i po co
:ok:
Ja również nie paliłem, nie palę i nie mam zamiaru palić. Może mi tu zaraz jakiś 'starzec' wyjedzie, że jeszcze młody jestem i wszystko przede mną, ale nie sądze, aby ktoś/coś było mnie w stanie przekonać do palenia. Zdecydowanie wolę alkohol. Zdarza mi się zapalić cygaro, ale były to jak do tej pory naprawdę sporadyczne przypadki (4 może 5 razy) i nie mam zamiaru tego regularnie praktykować. Na szczęście nie ciągnie mnie do tego a mogę sobie na to pozwolić bo jestem przekonany, że się nie uzależnię. Papierosy to świństwo i nie przepadam za przebywaniem w towarzystwie palaczy, ale trudno się od tego odciąć kiedy tyle osób pali.
Takie dni jak ten dzisiejszy na większą skalę nie pomogą, ale na pewno znajdą się osoby dla których będzie to jakiś pretekst, aby spróbować rzucić i moża akurat się uda.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 18 lis 2005, 0:22

Niggaz pisze:Papierosy to świństwo i nie przepadam za przebywaniem w towarzystwie palaczy, ale trudno się od tego odciąć kiedy tyle osób pali.
Jo tyż nie palę 8) jak poprzednicy - wolę alkohol, ale co ja wam będę o tym gadął, jeszcze uznacie, że jakiś alkoholik jestem :roll:
Miałem takiego nauczyciela kiedyś, że jak wszyscy szli na przerwie zapalić - wyśmiewał się ze mnie [bo jako jedyny nie paliłem] teraz spoczywa w pokoju [nie muszę dodawać co mu się przytrafiło]
Może ta krótka, ale jakże tragiczna historyja przekona co niektórych do rzucenia. :think:

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 18 lis 2005, 11:27

Ja nigdy nie palilem i nie mam zamiaru palic.
Mysle ze osoby ktore pala i nie umieja rzucic (ale chcieliby) sa "niewolnikami". Ja chce byc wolny od tytoniu i wiem ze robie dobrze, niepalac. Nie przeszkadza mi jak ktos pali przymnie, chociaz ze jak pali jednego papierosa za drugim to mnie wkorza.
Popieram takie akcje antytytoniowe i "dni bez papierosa". Pomoglo to juz wielu i napewno pomoze jeszcze komus.

please, dont smoke in forum...

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 18 lis 2005, 12:50

Papieros to ucieczka w dorosłość.Młodzi chcą być ponad rówieśnikami, chcą żeby wszyscy myśleli "o ja p* , on pali, ale jest fajowy".I to jest największy bład, znam ludzi którzy zaczynali jeszcze w zerówce, nie mówiąc już o podstawówce.Ja mam najlepiej z Was, bo kiedyś sobie podpalałem, ale znikome ilości i wiem na czym to gówno polega i jestem pewien, że na trzeźwo nigdy nawet 30 cm od moich ust nie będzie.Jak patrze jak obecni 10-latkowie palą, to aż serce boli.Nie chodzi o samo palenie, ale co z nich wyrośnie ? Karakany po 1.30 m , bez płuc, bez długiego życia, z słonecznym zębem i rękami oraz ogólnie przepalony mózg.Ludzie co jest w tym fajnego ? Przyznam, że kiedyś spróbowałem, ale to nic nie ma w sobie, a na dodatek uzależnia.Mój ojciec to też smok, pali paczkę dziennie, choć może teraz już mniej (bo go żadko widuję).Wiem, czym to się może dla niego skończyć, bo rodzina zna przypadki :?.

Aha, no i towarzystwo palące to moja codzienność, ale nie ciągnie mnie do tego, bo zdecydowanie wole alkohol.Też uzależnia, też ryje dzban, ale nie ma takich skutków.Chyba, że jesteś kierowcą-mordercą.Apel do palaczy : Nie mówcie, że rzucacie, poprostu róbcie to nie przyznawając się, bo jeśli nie, to tym bardziej nie rzucicie :lol:.

Lakier
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2355
Rejestracja: 09 sie 2004, 9:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lakier » 18 lis 2005, 13:08

Kurde, to sie juz powoli staje nudne, 'nie pale, wole alkohol' 'alkohol najlepszy', pijcie sobie ile chcecie, wiem ze raz na jakis czas fajnie sie troche podpic, ale ile razy mozecie o tym pisac.

Byłem taki sam jak Ty jesteś teraz
Maska dorosłości - piwo i papieros
Podkrążone oczy na dziecinnej twarzy
[analogs]

Rowniez palilem, 1.5 roku, nie ma sie czym chwlic, naszczescie bylem na tyle skapy i na tyle odporny psychicznie aby skonczyc z tym gownem. Ci z ktorymi sobie popalalem teraz musza wydawac dziennie z 4 zyka na fajki, jebie im z buzi, ich ubrania raczej nie pozbywaja sie zapachu fajek, jak sobie pomysle ze tez moglem taki byc to bierze mnie na wymioty.

Co do rzucania, to chyba kazdy palacz sobie przyrzeka co tydzien ze rzuci palanie w c., wiadomo z jakim skutkiem.

Awatar użytkownika
player
Skład B
Skład B
Posty: 146
Rejestracja: 23 cze 2004, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Brodnica

Post Wyświetl pojedynczy post autor: player » 18 lis 2005, 13:27

"Maska dorosłości"... jednak naprawde bywa miła nawet dla tych starszych... Jak fajnie jest wyjść sobie za blok na ławeczke wieczorkiem ze znajomymi - zapalić fajke i wypić browara... jednak niestety bywa tak, że wychodzisz dla rekreacji(bo nawet nie masz innego wyjścia jak starzy nawijają wqr***ni że nie ukończysz licy) - jednak na zewnątrz piździ z deszczem na dodatek - mokra ławka/ h*j stajesz za garażami przy osiedlowej uliczce z kundlem (bo też trzeba z nim kiedyś wyleźć) - otwierasz wqr***ny browara a tam wyjazd - patrzysz - suki - imie/nazwisko - imie ojca i adres - chwila przerwy - stówa w plecy :(

Historia oparta na faktach

PS. Jakiś czas temu postanowiłem że przestaje się udzielać na tym forum, bo doszedłem do pewnego wniosku (nie dotyczącym wszystkich oczywiście), jednak cały czas pamiętam moje posty w temacie o fajkach, gdzie to je przedstawiłem z optymistycznego punktu widzenia no i miałem wyrzuty bo od kiedy chce z tym skończyć, od wtedy dopiero wiem co to za syf...

Lakier
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2355
Rejestracja: 09 sie 2004, 9:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lakier » 18 lis 2005, 13:35

player pisze:"Maska dorosłości"... jednak naprawde bywa miła nawet dla tych starszych... Jak fajnie jest wyjść sobie za blok na ławeczke wieczorkiem ze znajomymi - zapalić fajke i wypić browara... jednak niestety bywa tak, że wychodzisz dla rekreacji(bo nawet nie masz innego wyjścia jak starzy nawijają wqr***ni że nie ukończysz licy) - jednak na zewnątrz piździ z deszczem na dodatek - mokra ławka/ h*j stajesz za garażami przy osiedlowej uliczce z kundlem (bo też trzeba z nim kiedyś wyleźć) - otwierasz wqr***ny browara a tam wyjazd - patrzysz - suki - imie/nazwisko - imie ojca i adres - chwila przerwy - stówa w plecy

Starszne ku.wa, zaraz sie rozplacze ze wzruszenia. Bys sie lepiej uczyl a nie blokersowal po twoim osiedlu, a od swoich starych to sie odwal, bo wydali kupe kasy na Ciebie i jak widza co z Ciebie wyroslo to nie dziwie im sie ze czasami maja Ciebie dosc.
player pisze:PS. Jakiś czas temu postanowiłem że przestaje się udzielać na tym forum, bo doszedłem do pewnego wniosku
Przynajmniej tego postanowienia dochowaj.

Awatar użytkownika
player
Skład B
Skład B
Posty: 146
Rejestracja: 23 cze 2004, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Brodnica

Post Wyświetl pojedynczy post autor: player » 18 lis 2005, 15:14

pewnie że dotrzymam ale mam jeszcze coś do powiedzenia - chociaz bede mogl powiedziec to co mysle - bardzo sie ciesze ze zacytowałes "bo doszedłem do pewnego wniosku" tym wnioskiem jest to że właśnie tu są tacy ludzie którzy nie odchodzą od kompa, a jesli odchodza to do lekcji - widzisz jak w starożytności ktoś mądry rzekł "Więc łap dzień każdy" w Twoim przypadku jest to "Wstań rano umyj sie, zjedz coś - leć do budy - najlepiej pociągnij profesorowi bo przecież szkoła jest najważniejsza w twoim życiu, potem zrób staremu lache żeby był z ciebie zadowolony, szybko po tym leć do książek żeby dostać 5, a nie 4, a następnie wpadnij przed monitor żeby w społeczności internetowej pochwalić się swoim debilizmem." Prawda że podobne do twojego dnia - możesz odpowiedzieć sobie na to sam, bo itak napiszesz tu co innego. Itak to przeczytasz wypowiesz się i dalej będziesz nabijał już swoje bezsensowne posty w tematach typu - sprawdź swojego pokemona, albo jak poderwać dziewczynę... I o to w tym wszystkim chodzi - czasem wiedziałem że gadam z 14 latkiem jednak mądrzej gadał niż ludzie których co chwile banują za nabijanie postów, albo wqrw*anie innych.

Jeśli chodzi o mnie to 2 klasie licy miałem średnią 3,2 i podejrzewam że jest ona sto razy bardziej wartościowa niż 4,7 przy zap*erdalaniu w książkach przez pół wolnego czasu... Starzy mi jeb*ą że nie zalicze 3 klasy ani nie zdam matury tylko dlatego że się dowiedzieli że mam ok 70 nieusprawiedliwionych godzin - to tylko w granicach 2 tyg. A co do blokersowania to jestem ogólnie kulturalny, ale jak bym spotkał takiego debila to perfidnie bym mu wyq*wił...

PS. Jak możecie skończyć z "dżu" to lepiej to zróbcie bo naprawde warto...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”