Nic ponadto co stoi w mediach. Problem towarzyszył jej od października 2019, stąd cały sezon w Buli miała w kratkę. Kapitalne występy przeplatała ze słabszymi z powodu kolana właśnie. Zapewne sztab medyczny + Pajor doszli do wniosku, że nie ma co przedłużać bo rehabilitacja zajmie trochę czasu - a zarówno Wolfsburg jak i nasza kadra chcą ją w pełni zdrową na 2022.
W kontekście meczu z Czechami gorzej, że Jaszek też nie zagra (przynajmniej w pierwszym meczu). No i to już jest klops bo Winczo nie bardzo ma kogo na zmianę, obie z Jaszek to wysokie, dobrze zbudowane napastniczki a piłkarek o takaim profilu z przodu u nas po prostu brak. Inaczej, są ale albo na niższym poziomie albo niezgrane z kadrą.



