Ja się zapisałem w sierpniu na termin lutowy i jestem szczęśliwy bo wielu punktach terminy były odleglejsze. Na zabieg kolonoskopii zaniosłem skierowanie w lipcu. We wrześniu mieli zadzwonić, żeby ustalić konkretny termin na styczeń lub luty 2021 r. Do dziś nie zadzwonili.a się wczoraj zarejestrowałem na badania do gastrologa na połowę stycznia, czyli 2,5 miesiące czekania.
Do przychodni dzwoniłem w poniedziałek, gdzie będąc szczery chcieli mnie zapisać na teleporadaę na następny tydzień lub mam próbować następnego dnia z samego rana. Tak zrobiłem i udało się uzyskać teleporadę we wtorek, gdzie lekarz nie chciał mnie wysłać na test. Dopiero jak trochę pościemniałem i podałem wszystkie objawy jakie mogą występować to dostałem skierowanie. W środę test, wynik w piątek. Zanim lekarz do mnie zadzwonił poinformować, że mam koronowirusa to już miałem wizytę Policji. Dodam jeszcze, że co lekarz to inna teoria wyliczania dni w izolacji. Mi naliczono 10 dni od otrzymania wyniku testu, a koleżanka dostała 10 dni od wykonania testu. Przypomnę, że syn koleżanki musiał zrobić prywatnie test bo lekarz na teleporadzie stwierdził, że jest przeziębionyPanie, koleżanka w poniedziałek dzwoniła na teleporadę do rodzinnego, test miała robiony we wtorek, środa o 8 wynik że negatywny.
Nawet fajnie to działa.


