Zwolennicy Lewicy powołujący się na orzeczenia SN za PRL? Tego jeszcze nie grali...MarcinW pisze: ↑30 lis 2020, 17:59Mówiąc tak zupełnie poważnie to malowanie po murach w pewnym sensie "zalegalizował" Sąd Najwyższe za PRL - u, ponieważ opozycjonistom stawiano zarzuty niszczenia mienia. Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że bazgranie nie jest niszczeniem o ile odwrócenie tego stanu nie wiąże się z naruszeniem substancji rzeczy, w ten sposób można powiedzieć, że stanął po stronie ludzi, którzy w ramach protestu malowali. Warto dodać, że to orzecznictwo wciąż jest aktualne. Natomiast niszczenie "kostki brukowej" bez wątpienia wyczerpuje znamiona przestępstwa (o ile oczywiście kostka ma odpowiednią wartość).Eyesmon pisze: ↑30 lis 2020, 17:52Ty weź sobie sprawdź koszty usuwania graffiti z marmuru, brązu, elewacji, metalowych elementów, wagonów etc. I porównaj z kosztami uzupełnienia kostki brukowej na ulicy to pogadamy poważnieczarny samael pisze: ↑30 lis 2020, 17:39
![]()
Niczego nie rozwala.
Nijak nie da się porównać wyrywanej kostki brukowej z kilkoma graffiti. Nigdy wcześniej graffiti nie było usprawiedliwieniem dla użycia siły, bo też policji nie ma tam w momencie tworzenia tego graffiti. Więc jak ono ma usprawiedliwić gazowanie?![]()
Już nie mówiąc o tym, że strajki robiły to przez pierwsze kilka dni, a nawet był filmik jak inni ze strajku to ścierali.
Więc: nie, nie możesz tego używać jako równoważnego argumentu.![]()
Dla mnie wandalizm to wandalizm. Albo robimy pokojową demonstrację albo niszczymy mienie. Obojętnie czy wybiją Ci szybę czy spalą sklep - tracisz. Nie można stopniować takiego czegoś na zasadzie "mniej lub bardziej szkodliwe" .



